Lokaj ambasadora

3 sie 2020

Projekt długo przygotowywanej i oczekiwanej przez lokatorów ustawy reprywatyzacyjnej ciągle nie powstał. Projekt, który miał dać namiastkę sprawiedliwości przynajmniej niektórym lokatorom, już dwa razy spadł z porządku obrad sejmowych. Przypadkiem dowiedzieliśmy się, jako społeczeństwo, dlaczego. Otóż interweniował brytyjski ambasador.

W poniedziałek 27 lipca na posiedzeniu brytyjskiej Izby Lordów debatowano nad sprawą wypełnienia przez Polskę deklaracji z Terezina z 2009 roku, dotyczącej uregulowania statusu majątku ofiar Holokaustu. Temat ten poruszano na forum brytyjskiego parlamentu już wielokrotnie, dyskusje zawsze kończyły się jedynie krytyką bezczynności Warszawy i narzekaniem na brak postępów w sprawie.

Niespodzianka

Tym razem czekała jednak na członków Izby niespodzianka. W toku debaty lord Pickles, pełnomocnik brytyjskiego rządu ds. Holokaustu, opowiedział zebranym o zaskakującej skuteczności brytyjskiego ambasadora w Warszawie Jonathana Knotta. Ujawnił przy tym szczegóły jego rozmów z polską marszałek Sejmu, Elżbietą Witek z PiS.

,,Jego spotkanie w zeszłym tygodniu z marszałek Sejmu pomogło utorować drogę do wycofania ustawy o prawach majątkowych Warszawy z izby niższej” – powiedział lord Pickles. Sejm miał bowiem głosować nad ustawą wniesioną w połowie czerwca przez PiS w ostatni piątek. Jednak nieoczekiwanie, już w trakcie głosowań, spadła ona z porządku obrad. Marszałek Witek tłumaczyła to… uroczystością upamiętniającą Rząd Obrony Narodowej, w której brali udział przedstawiciele klubów. Pisaliśmy o sprawie w „Dzienniku Trybuna”.

Nie była to pierwsza taka sytuacja – na poprzednim posiedzeniu projekt tej ustawy również został wycofany z porządku obrad ,,z braku czasu”. To wyjaśnienie wręcz obraźliwe dla organizacji lokatorskich, które od lat poszukują wśród polityków choćby namiastki sprawiedliwych rozwiązań. Dyskusja w brytyjskiej Izbie Lordów pokazała nam prawdziwe motywy zwłoki. Jeszcze bardziej kompromitujące.

Rząd klientów

W starożytności królowie – klienci Imperium Rzymskiego prześcigali się wzajemnie w ogromie przepychu swoich pałaców i kwiecistości tytułów monarszych – wszystko to tylko po to, żeby odsunąć od siebie (i poddanych) świadomość, jak bardzo mało znaczą i są całkowicie zależni od najmniejszego choćby skinięcia cesarskiego namiestnika. Rząd PiS – u postępuje dokładnie tak samo.

Chełpliwy, gdy deklaruje sloganową ,,walkę w obronie cywilizacji łacińskiej”, w panice chowa głowę w piasek, gdy trzeba stanąć w obronie lokatorów przed naciskami z zagranicy i raz na zawsze zakończyć ich dramat. Wojowniczy, gdy szczuje na bezbronne mniejszości, niczym skarcony uczniak chyli pokornie głowę, kiedy amerykański wiceprezydent rozkazuje mu wycofać się z podatku cyfrowego. Nadęty, gdy ogłasza kolejną bezsensowną i służącą wyłącznie propagandzie inwestycję, a potulny i uniżony, gdy Georgette Mosbacher wydaje mu polecenia i dyktuje polską listę leków refundowanych.

Śmieszno i straszno

Doprawdy, zabawnie słucha się tych relacji, jak to licytujący się na co dzień w mediach na dumę, znaczenie i podmiotowość czołowi politycy partii rządzącej za kulisami wcielają się w rolę usłużnych lokajów zagranicznych urzędników i ambasadorów. Przestaje być jednak do śmiechu, gdy zdajemy sobie sprawę, iż serwują oni swoim panom na tacach los wyrzucanych na bruk lokatorów, obywateli okradanych przez niepłacące podatki wielkie korporacje i chorych czekających na niezbędne leki.

To właśnie cały PiS – silny wobec słabych, słaby wobec silnych. Wstaje z kolan i głośno o tym trąbi tylko po to, by wiernopoddańczo paść nad twarz przed nowymi/starymi panami. Wyciągnął temat lokatorów w kampanii wyborczej, gdy czuł, że może zdobyć dodatkowe głosy, ale natychmiast z niego zrezygnował, gdy dyplomata poważnego zachodniego państwa tupnął nogą.

Sprawa ustawy – powtórzmy, nawet nie reprywatyzacyjnej, bo odnoszącej się do bardzo wąskiego wycinka reprywatyzacyjnuch problemów – tylko po raz kolejny potwierdza, ile warte jest całe to wstawanie z kolan. Co by dopiero było, gdyby polski parlament naprawdę spróbował kompleksowo rozwiązać problem reprywatyzacji?!

Najnowsze

Sprawdź również

„Nie ma jak w domu”

„Nie ma jak w domu”

Pod takim hasłem w dniach 17–19 lipca 2026 r. odbyła się 44. Łemkowska Watra w Zdyni – jedno z najstarszych i najważniejszych wydarzeń kulturalnych społeczności łemkowskiej w Polsce. Od ponad czterech dekad Beskid Niski staje się miejscem spotkań Łemków z kraju i z...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...