Przetargi po ustrzycku

6 mar 2020

Gdy zapytamy kogokolwiek na czym polega przetarg ofertowy, każdy odpowie jednoznacznie, na tym, by wyłonić najtańszą ofertę. Zgoda. Chodzi też jednak o to by składający ofertę miał jakieś doświadczenie i referencje na to, iż zadanie wykona dobrze. Tak dzieje się wszędzie. Jak się okazuje poza Ustrzykami.

Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Ustrzykach ogłosił na przełomie roku 2019-2020 trzy przetargi na dostarczanie posiłków. Wystartowało w nich pięć miejscowych firm. Każda z nich złożyła swoją ofertę cenową. Różnice było spore bo najdroższa wynosiła o 30 proc. więcej od najtańszej, a w przypadku ostatniego przetargu najdroższa była o 32 proc. wyższa od najtańszej. Kwotowo różnica ta wynosiła aż trzydzieści sześć tysięcy zł. Miasto jest zadłużone na sporą kwotę.

Owszem ktoś powie, że pieniądze które MOPS przeznaczył na ten cel pochodziły z innej niż miejska kasy. Ale tak prawdę mówiąc, wszystkie pieniądze w jakimkolwiek samorządzie, czy w budżecie państwa pochodzą z naszych podatków i trzeba nimi oszczędnie gospodarować. Jak zapewne czytelnicy odgadną, wszystkie trzy przetargi wygrały firmy wystawiające najwyższą cenę.

Błędy merytoryczne

Jakie było wytłumaczenie takiego wyboru? Otóż przegranym zarzucono błędy merytoryczne w dostarczonych wnioskach. Jedną z pułapek był słynny załącznik nr 10 mówiący o tym, czy firmaskładająca ofertę jest czy nie jest członkiem grupy kapitałowej. W przedstawionej ofercie przetargowej podano 10 załączników, które należy dołączyć do oferty jest tam też oczywiście również załącznik Nr 10.

Głupi jest jednak ten, kto nie doczyta się do końca i zawierzy temu co podano na stronie ofertowej UM. Okazuje się, że załącznik nr 10 musi być doniesiony osobiście, a nie włożony do dokumentów ofertowych dostarczonych we wskazanym terminie, o czym mówi ustawa o zamówieniach publicznych. Jednak nikt nie został uprzedzony o tym by ten 280 stronicowy dokument przeczytać.

Poszła na urlop

Na dodatek każdy, kto chciał uzyskać jakiekolwiek wyjaśnienia dotyczące składanych wniosków odchodził z kwitkiem, ponieważ pani odpowiedzialna za przetargi właśnie w tym najgorętszym czasie poszła sobie na urlop. Inne z pań pytane o wyjaśnienia kiwały przecząco głowami twierdząc, że one nie mogą udzielać takich informacji. Na stwierdzenie, że ta, która powinna to robić, jest na urlopie twierdziły, że widać ktoś popełnił tu błąd.

Nie obwiniam tutaj jakiejkolwiek z firm, które przetargi wygrały. Twierdzę jednak, że szefowa tej instytucji trwająca na tej funkcji prawie tak długo jak królowa Elżbieta w Anglii, powinna pomyśleć już o wypoczynku. To nie jedyna skarga jaka dotyczy tej instytucji.

Kto na tym stracił?

W wyniku przetargu posiłki będzie jadło trzydzieści starszych osób. Jak mi wiadomo było wielu więcej chętnych. Gdyby zwyciężyła oferta najtańsza tych osób mogło by być przynajmniej o dziesięć więcej. No cóż, towarzystwo z MOPS-u głodne nie jest. Jak mówi przysłowie -syty głodnego nie zrozumie.

Warto też o metodach przetargowych w ustrzyckim MOPS-sie poinformować tych którzy pieniądze dają, po to, by mieli świadomość jak się nimi gospodarzy. Pytanie tylko, czy warto, bo jak wiemy po ostatnich wyborach, człowiek, który przelatał 460 milionów zł z naszych podatków dostał w tych wyborach dwa razy więcej głosów, niż w poprzedniej kadencji.

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również