Kiełbasińska: Największy sukces w mojej karierze

21 lip 2022

Anna Kiełbasińska z ósmym wynikiem 50,65 s awansowała do finału biegu na 400 m lekkoatletycznych mistrzostw świata w Eugene. „To największy sukces w mojej karierze. Dzień po takim biegu czuję się, jakbym miała sportowego kaca” – powiedziała Kiełbasińska.

Kiełbasińska zajęła trzecie miejsce w swojej serii i musiała czekać na rozstrzygnięcia w dwóch pozostałych. Bezpośredni awans do finału uzyskiwały bowiem tylko po dwie najlepsze zawodniczki. Po trzecim biegu wpadła w euforię, a na jej twarzy rysowało się prawdziwe szczęście.

„Powoli dochodzi do mnie, co się stało. Był to dziś dla mnie bardzo ciężki bieg. Dużo mnie kosztował i długo dochodziłam do siebie. Przed trzecim biegiem mówiłam już w duchu błagam, puśćcie je, bo chcę wiedzieć, czy tak, czy też nie. Nie miałam już nawet siły się stresować. Gdy zobaczyłam, że się udało, to dostałam czarodziejskich mocy, aby się cieszyć” – relacjonowała podekscytowana.

Przyznała, że półfinał nie był idealny w jej wykonaniu.

„Było mi strasznie ciężko. Może przez pogodę, może trochę przez stres. To był pierwszy półfinał mistrzostw świata dla mnie na tym dystansie. Na całe szczęście skończyło się happy endem. Nie mogę się doczekać, aż wejdę do domu, do cichego pokoju, położę się na łóżko i po chwili zrozumiem, co się dziś wydarzyło. Wtedy będę mogła się tym cieszyć” – mówiła Kiełbasińska, a uśmiech nie schodził z jej twarzy.

Dla Kiełbasińskiej mistrzostwa w Eugene rozpoczęły się od falstartu. Nie wystartowała w sztafecie mieszanej 4 × 400 m. Jak przekazała w oświadczeniu, wcześniej miała obiecane przez trenerów bieganie jedynie w finale tej konkurencji. Do tego przygotowywała się przed mistrzostwami. W jej ocenie to, że sztab nie doczytał regulaminu i nie wiedział o tym, że po eliminacjach będzie można dokonać tylko jednej zmiany, nie jest jej winą. Nie zgodziła się więc na bieganie zarówno eliminacji, jak i finału. Trener Aleksander Matusiński nie wystawił więc jej w tej konkurencji w ogóle. Mikst zajął czwarte miejsce w finale. Biegnący w nim zawodnicy zgodnie skrytykowali Kiełbasińską. Przedstawili sprawę tak, że była to jej rezygnacja z występu zespołowego, odmówienie reprezentowania Polski.

„Trenuję 18 lat i znam swoje ciało. Wiedziałam, na co mnie stać, a na co mnie nie stać i potrafiłam podjąć decyzję w odpowiednim momencie. Wiedzieliśmy doskonale, na co jestem przygotowana. Nie byłam przygotowana natomiast na nic więcej. To była trudna decyzja. Doskonale wiedziałam, co robię. To jest mój pierwszy turniej w życiu na 400 m. To był dobry i słuszny wybór. Nie chcę o tym mówić więcej” – podkreśliła.

Awans do finału na 400 m uznała za największy sukces w karierze.

„To zdecydowanie najważniejszy sukces. Czy byłam kiedyś w finale indywidualnie na imprezie seniorskiej, gdzie poziom jest niesamowicie wysoki? Nie przypominam sobie” – mówiła z radością w głosie.

W półfinale odpadła natomiast Natalia Kaczmarczyk, która miała 15. rezultat. Ewidentnie zawiodła, bo w maju ustanowiła rekord życiowy 50,16, ale tym razem pobiegła znacznie wolniej. Z dziennikarzami w mix-zonie nie chciała rozmawiać. Przeszła bez słowa i nie zareagowała na prośbę o wywiad.

Najszybsza w półfinale była Shaunae Miller-Uibo z Bahamów – 49,55.

Finałowy bieg odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę o godzinie 4:20 polskiego czasu.

bnn/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Proces polski

Proces polski

Łaźnia Nowa teatr obywatelski, postanowił zmierzyć się z Eligiuszem Niewiadomskim inscenizując jego proces. Bazując na sprawozdaniach z realnego procesu postarano się oprócz ról historycznych odegrać role symboliczne, rozpisując proces na głosy. Mamy ciekawy pomysł...

Jak szaleć to muzycznie

Jak szaleć to muzycznie

Jesienią Warszawa żyje muzyką. To nie jest tylko Warszawska Jesień, Jazz Jamboree czy tegoroczna wisienka na torcie: Konkurs Chopinowski. To także Szalone Dni Muzyki — czyli festiwal, który w ciągu trzech dni gromadzi na widowniach największą liczbę melomanów,...

Pożeracz rzeczywistości

Pożeracz rzeczywistości

„Jestem pożeraczem rzeczywistości” – mówi o samym sobie Lars Noren, pisarz i zarazem bohater przedstawienia „Malexander”. Sęk w tym, że czasami rzeczywistość pożera pożeraczy. Tak jak to stało się w szwedzkim Malexander 25 lat temu, gdzie w napadzie na bank zginęło...

Prawicowa rewolucja kulturalna

Prawicowa rewolucja kulturalna

Dzisiaj o tym, jak prawacy wpadli w szał, bo inni mają czelność dobrze się bawić. W ten weekend przez internet, a zwłaszcza takie szemrane miejsca jak X, przetoczył się prawdziwy walec frustracji z powodu premiery gry Assassin’s Creed: Shadows. Prawaki upodobały sobie...