Kolekcjonerzy Pucharów

10 lip 2022

Zdobywca Pucharu Polski Raków Częstochowa wygrał z Lechem Poznań na jego stadionie przy ul. Bułgarskiej 2:0 w meczu o piłkarski Superpuchar. Wicemistrzowie kraju wywalczyli to trofeum po raz drugi z rzędu.

Częstochowianie po raz drugi z rzędu wywalczyli trofeum, wygrywając w Poznaniu z mistrzem Polski Lechem 2:0. Zwycięstwo Rakowa było w pełni zasłużone, a mogło być znacznie wyższe, dwukrotnie poznaniaków uratował słupek.

Trener gospodarzy John van den Brom zapowiadał, że w jego zespole nastąpią zmiany w porównaniu do meczu eliminacji Ligi Mistrzów z Karabachem Agdam. Nie sięgnął jednak po głębokie rezerwy, bowiem przeciwko Rakowowi wystąpiło kilkoro piłkarzy, którzy zagrali z Azerami. W ataku po bardzo długiej przerwie wystąpił Artur Sobiech, zadebiutował też pozyskany w przerwie letniej Gruzin Giorgi Citaiszwili, a jego rodak Nika Kwekweskiri niespodziewanie pojawił się na środku defensywy.
Trener Marek Papszun nie musiał oszczędzać swoich podopiecznych, bowiem częstochowianie do pucharowej rywalizacji przystąpią dopiero 21 lipca. Szkoleniowiec wicemistrza kraju starcie o superpuchar potraktował jako próbę generalną przed inauguracją ligowego sezonu.

Przemeblowany Lech długo nie mógł odnaleźć swojego rytmu. Goście sprawiali lepsze wrażenie, prezentując bardziej poukładaną grę, choć w ofensywie brakowało im konkretów. O ile Raków jeszcze próbował stwarzać sytuacje, tak mistrzowie Polski w ogóle nie mieli atutów w ataku. Groźniej pod bramką Vladana Kovacevicia zrobiło się dopiero w 41. minucie, kiedy to do dośrodkowania Adriela Ba Loua minimalnie spóźnił się Artur Sobiech.

Dwie minuty później było 1:0 dla częstochowian. Po wrzutce Ivi Lopeza w piłkę nie trafił Ivan Tudor, czym zmylił dwóch obrońców Lecha, którzy nie zdołali przeciąć podania. Akcję z bliska zamknął Bogdan Racovitan.

Poznaniacy jeszcze przed przerwą zerwali się do bardziej zdecydowanych ataków. Po strzale Jespera Karlstroema Kovacevic odbił piłkę przed siebie, a Sobiech znów minimalnie spóźnił się z dobitką.

Ponad 15 tysięcy kibiców w Poznaniu liczyło, że lechici wyjdą na drugą połowę odmienieni. Tak się jednak nie stało, bo Raków nadal miał grę pod kontrolą. Już trzy minuty po wznowieniu gry mogło być 2:0, ale słupek przyszedł w sukurs Filipowi Bednarkowi. Po tej sytuacji gospodarze przeprowadzili kontrę, lecz Citaiszwili tuż przed polem karnym został nieprzepisowo zatrzymany przez Lopeza.

W kolejnej akcji goście podwyższyli wynik. Mateusz Wdowiak miał bardzo dużo swobody w polu karnym, mógł spokojnie prowadzić piłkę i dokładnie przymierzyć.

Po 50 minutach emocje się skończyły. Holenderski szkoleniowiec „Kolejorza” na boisko posyłał kolejnych nowych zawodników, zadebiutowali Afonso Pingot i Maksymilian Pingot, ale obraz gry niewiele się zmieniły. Indywidualne próby poznaniaków nie przynosiły efektów. Tuż przed końcem Dani Ramirez próbował z dystansu pokonać Kovacevicia, ale uderzył tuż nad poprzeczką. Piłkarze Rakowa grali rozsądnie, szanowali piłkę i regulowali tempo gry. Ich akcje sprawiały więcej zagrożenia, a w końcówce znów słupek uratował Lecha od wyższej porażki.

Po meczu trener Lecha skomentował porażkę w ten sposób: „Nie udało nam się po raz kolejny pokonać Rakowa. Wiem, że Lechowi w poprzednim sezonie trzy razy nie udało się wygrać z tym zespołem. Dokonałem wielu zmian w porównaniu do wtorkowego meczu z wiadomych powodów. Potrzebuję świeżych zawodników i w pełni sił na rewanż z Karabachem. Podjąłem świadomą decyzję, by wielu piłkarzy zostawić na ławce rezerwowych. Natomiast Nikę Kwekweskiriego postawiłem na środku obrony, bo wiedziałem, że dobrze się sprawdzi na tej pozycji, ale to nie wystarczyło, żeby poradzić sobie z przeciwnikiem.

Przyznał też, że priorytetem Lecha jest mecz w eliminacjach Ligi Mistrzów: „Mieliśmy trochę pecha w tym meczu. Moment dekoncentracji pod koniec pierwszej połowy kosztował nas utratę bramki, a wiadomo jak taka sytuacja wpływa mentalnie na zespół w szatni. Myśląc o kolejnym meczu, musiałem dokonać kolejnych zmian. Ci, którzy weszli, bardzo się staraliby strzelić bramkę na 2:1. Musieliśmy też podjąć ryzyko, stąd też przeciwnik miał więcej okazji do zdobycia kolejnych goli”.

Z kolei radości nie krył Marek Papszun trener Rakowa: „Bardzo się cieszymy ze zdobycia superpucharu. Przyjechaliśmy, żeby wygrać spotkanie, Lech dziś też walczył, ale byliśmy lepsi. Gratuluję drużynie dobrego meczu i udanego rozpoczęcia nowego sezonu. Myślę, że kibice Lecha dobrze nas dziś zmotywowali. Zdawaliśmy sobie sprawę, jak nastawiona będzie do nas publiczność, ale potrafiliśmy to przekuć w dobre działania na boisku. Ta nasza seria w meczach z Lechem jest faktycznie bardzo dobra (Raków nie przegrał siedmiu ostatnich spotkań z poznaniakami – przyp. red.), natomiast to jednak rywale w zeszłym sezonie na dystansie okazali się lepszym zespołem”.

bnn/pap

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Proces polski

Proces polski

Łaźnia Nowa teatr obywatelski, postanowił zmierzyć się z Eligiuszem Niewiadomskim inscenizując jego proces. Bazując na sprawozdaniach z realnego procesu postarano się oprócz ról historycznych odegrać role symboliczne, rozpisując proces na głosy. Mamy ciekawy pomysł...

Jak szaleć to muzycznie

Jak szaleć to muzycznie

Jesienią Warszawa żyje muzyką. To nie jest tylko Warszawska Jesień, Jazz Jamboree czy tegoroczna wisienka na torcie: Konkurs Chopinowski. To także Szalone Dni Muzyki — czyli festiwal, który w ciągu trzech dni gromadzi na widowniach największą liczbę melomanów,...

Pożeracz rzeczywistości

Pożeracz rzeczywistości

„Jestem pożeraczem rzeczywistości” – mówi o samym sobie Lars Noren, pisarz i zarazem bohater przedstawienia „Malexander”. Sęk w tym, że czasami rzeczywistość pożera pożeraczy. Tak jak to stało się w szwedzkim Malexander 25 lat temu, gdzie w napadzie na bank zginęło...

Prawicowa rewolucja kulturalna

Prawicowa rewolucja kulturalna

Dzisiaj o tym, jak prawacy wpadli w szał, bo inni mają czelność dobrze się bawić. W ten weekend przez internet, a zwłaszcza takie szemrane miejsca jak X, przetoczył się prawdziwy walec frustracji z powodu premiery gry Assassin’s Creed: Shadows. Prawaki upodobały sobie...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...