Polacy w finale Speedway of Nations

Waldemar Łodziński

Reprezentacja Polski w jeździe na żużlu pewnie awansowała do finału Speedway of Nations w Manchesterze (16-17 października). Biało-czerwoni jeżdżący w składzie: Bartosz Zamrzlik, Dominik Kubera i Jakub Miśkowiak okazali się najlepsi w półfinale rozegranym na torze w Daugavpils. Na drugim miejscu uplasowała się ekipa Szwecji, a na trzecim, ostatnim dającym awans do finału, drużyna Danii.

Polacy awans do finału przypieczętowali w 19 wyścigu, wygrywając 6:3 z Finlandią. O drugim miejscu, bezpośrednio premiowanym wejściem do finału decydował wyścig 21, w którym walkę stoczyli Szwedzi i Duńczycy. Skandynawowie rywalizowali między sobą, ale bardziej była to walka z torem w Daugavpils. Błąd gonił błąd, a ten decydujący popełnił Leon Madsen, który dał się wyprzedzić Pontusowi Aspgrenowi. W wyścigu barażowym Duńczyzy zmierzyli się z Amerykanami i bez problemów wygrali 7:2, czym zapewnili sobie start w październikowym finale Speedway of Nations w Manchesterze.
W bezpośrednim starciu Polacy pokonali Duńczyków 5:4, ale to Mikkel Michelsen pierwszy minął linię mety, chociaż aktualny indywidualny mistrz świata Bartosz Zmarzlik wręcz dwoił się i troił, żeby wyprzedzić duńskiego żużlowca po nieudanym starcie. Nie dał jednak rady.
Najlepszym zawodnikiem pierwszego półfinału Speedway of Nations w Daugavpils był Fredrik Lindgren. Szwed jeździł wybornie i bez trudu pokonał również polskich zawodników. Biało-czerwoni pokonali zespół „Trzech Koron” tylko dzięki koszmarnym błędom drugiego ze szwedzkich żużlowców Pontusa Aspgrena. Ale nasza żużlowa drużyna na Łotwie zrobiła swoje i awansowała do finału w składzie, który wzbudził sporo dyskusji. Decyzje kadrowe trenera Rafała Dobruckiego się jednak obroniły. Dominik Kubera zdobył 13 punktów i 2 bonusy. Swoje w obowiązkowym wyścigu zrobił również Jakub Miśkowiak. Bartosz Zmarzlik co prawda kompletu punktów nie zdobył, ale na mokrym i źle przygotowanym torze w Daugavpils walka na torze był praktycznie niemożliwa. W drugim półfinale, rozegranym w sobotni wieczór także w Daugavpils, zgodnie z oczekiwaniami wygrała reprezentacja Australii, która wyprzedziła ekipy Łotwy i Francji. Awans francuskiej drużyny do finałowych zmagań w Manchesterze jest bez wątpienia największa sensacją weekendu w speedway’u.

Poprzedni

Lech ujarzmił Wisłę

Następny

W PZLA bez zmian

Zostaw komentarz