Thriller z Niemkami, Polki w turnieju finałowym!

29 cze 2023

Polskie siatkarki pokonały Niemki 3:2 (15:25, 25:19, 25:19, 19:25, 17:15) w meczu Ligi Narodów w południowokoreański Suwonie i zapewniły sobie udział w turnieju finałowym, który w dniach 12-16 lipca odbędzie się w amerykańskim Arlington.

To ósme w tych rozgrywkach zwycięstwo biało-czerwonych, których bilans uzupełniają dwie porażki. 

Wczesna pora rozgrywana spotkania (południe czasu lokalnego), zmęczenie wyczerpującym bojem z Amerykankami w środę bądź podłamanie faktem, że zwycięstwo w tej potyczce było na wyciągnięcie ręki – polskie siatkarki i ich trener Stefano Lavarini długo będą analizować pierwszego seta meczu z Niemkami, a zwłaszcza jego początek, gdyż biało-czerwone w niczym nie przypominały w nim skutecznego, walecznego i dobrze zorganizowanego zespołu z poprzednich występów w Lidze Narodów.

Zaczęło się od zagrywki Camilli Weitzel i kłopotów z przyjęciem po polskiej stronie, nie pomogły błyskawiczne zmiany i na tablicy pojawił się wynik 0:7. Niemoc przełamała Olivia Różański, ale tylko na moment i po chwili było już 2:12.

Włoski szkoleniowiec dalej rotował składem, ale w grze jego drużyny dalej było wiele niedokładności, chaosu, żaden element siatkarskiego rzemiosła nie funkcjonował jak należy i set był praktycznie stracony. Po stronie rywalek niemal bezbłędna była Hanna Orthmann i skończyło się 25:15 dla Niemek.

W tych rozgrywkach drużyny nie zmieniają stron między partiami, a takie można byłoby mieć wrażenie na początku drugiej odsłony, bo zaczęła się ona niemal bliźniaczo jak pierwsza, ale na korzyść Polek. 4:0, 7:1, 10:4 i szybko zbudowana przewaga. Trudniejsza zagrywka, szczelny blok, skuteczne ataki Magdaleny Stysiak i – ze środka – Agnieszki Korneluk.

Ekscentryczny trener belgijski rywalek Vital Heynen, który w przeszłości prowadził z sukcesami polskich siatkarzy, szybko poprosił o przerwę, ale zmian w składzie nie dokonywał. W pewnym momencie nieco pogubiła się sędzia Sasiprapa Pimthongkhonburi z Tajlandii, szkoleniowcy spotkali się pod siatką, ale wymianę zdań na temat jednej z akcji zakończyli z uśmiechem na twarzach.

Do remisu w meczu doprowadziła Magdalena Jurczyk, kończąc atak ze środka przy 24:19.

Początek trzeciego seta był wyrównany, a Polki punktowały m.in. serwisem – asy Stysiak i Martyny Czyrniańskiej. Po tym drugim zrobiło się 8:6, jednak biało-czerwonym też zdarzały się błędy, to szybko rywalki wyrównały (11:11).

Później żadna z drużyn nie wypracowała wyraźniejszej przewagi i dopiero „kiwka” Korneluk dała Polkom prowadzenie 19:16 i większy komfort. W końcówce Niemki mocno się pogubiły, głównie w przyjęciu zagrywki, i Czyrniańska asem serwisowym zakończyła partię. 25:19 i 2:1 dla ekipy Lavariniego.

Chwila dekoncentracji polskiego zespołu w początkowych fragmentach czwartej odsłony i skuteczna gra środkowej Weitzel sprawiły, że Niemki prowadziły 15:9 i w tym okresie były praktycznie bezbłędne.

„Tak trzymać” – zdawał się mówić swoim zawodniczkom Heynen. Polki mogły jeszcze zmniejszyć stratę, ale trudną piłkę skończyła Orthmann. Po chwili punkt „zdobył” dla swojej drużyny Heynen, który zauważył dotknięcie siatki, a skuteczną Polek akcję przerwała… syrena sędziowska. Mimo protestów Lavariniego główna arbiter nakazała powtórkę, a gra jego podopiecznych całkowicie się posypała. Skończyło się 19:25 i podobnie jak w środę z Amerykankami konieczny był tie-break.

W nim mocną zagrywką Różański i Stysiak, która z 22 pkt była najskuteczniejsza w meczu, zbudowały niewielką przewagę (6:3), ale proste błędy i nieporozumienia sprawiły, że już po chwili było 7:7. Wtedy Lina Alsmeier dwukrotnie uderzyła w aut i zrobiło się 10:8, ale trzy kolejne akcje padły łupem Niemek i to one były bliżej zwycięstwa. Pierwszego meczbola miały jednak biało-czerwone po ataku po skosie Martyny Łukasik, później znowu „rękę podała” im Alsmeier i wreszcie Korneluk skończyła przechodzącą piłkę, zapewniając – jak na kapitan przystało – swojemu zespołowi wygraną 17:15 i 3:2 w całym spotkaniu.

BN/pap

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Proces polski

Proces polski

Łaźnia Nowa teatr obywatelski, postanowił zmierzyć się z Eligiuszem Niewiadomskim inscenizując jego proces. Bazując na sprawozdaniach z realnego procesu postarano się oprócz ról historycznych odegrać role symboliczne, rozpisując proces na głosy. Mamy ciekawy pomysł...

Jak szaleć to muzycznie

Jak szaleć to muzycznie

Jesienią Warszawa żyje muzyką. To nie jest tylko Warszawska Jesień, Jazz Jamboree czy tegoroczna wisienka na torcie: Konkurs Chopinowski. To także Szalone Dni Muzyki — czyli festiwal, który w ciągu trzech dni gromadzi na widowniach największą liczbę melomanów,...

Pożeracz rzeczywistości

Pożeracz rzeczywistości

„Jestem pożeraczem rzeczywistości” – mówi o samym sobie Lars Noren, pisarz i zarazem bohater przedstawienia „Malexander”. Sęk w tym, że czasami rzeczywistość pożera pożeraczy. Tak jak to stało się w szwedzkim Malexander 25 lat temu, gdzie w napadzie na bank zginęło...

Prawicowa rewolucja kulturalna

Prawicowa rewolucja kulturalna

Dzisiaj o tym, jak prawacy wpadli w szał, bo inni mają czelność dobrze się bawić. W ten weekend przez internet, a zwłaszcza takie szemrane miejsca jak X, przetoczył się prawdziwy walec frustracji z powodu premiery gry Assassin’s Creed: Shadows. Prawaki upodobały sobie...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...