Zlatan goni Lewego w Złotym Bucie

Przed przerwą dla reprezentacji narodowych Robert Lewandowski prowadził w klasyfikacji „Złotego Buta” z przewagą trzech goli nad drugim w zestawieniu Zlatanem Ibrahimoviciem oraz pięć nad Erlingiem Haalandem i Cristiano Ronaldo. Ale w miniony weekend konkurenci Polaka skrócili dystans.

Rywalizacja o „Złotego Buta”, nagrodę dla najskuteczniejszego strzelca lig europejskich, zapowiada się w tym sezonie ekscytująco. W poprzednim Lewandowski z dorobkiem 34 bramek dość długo był na czele klasyfikacji, ale zwycięstwo na finiszu odebrał mu Włoch Ciro Immobile, który sezon Serie A zakończył ostatecznie z 36 trafieniami. W obecnych rozgrywkach napastnik Lazio Rzym na razie odstaje od czołówki, bo strzelił dotąd tylko cztery gole. Nie ma jednak powodu, żeby już na tym etapie rywalizacji przekreślać jego szanse.
Lewandowski po powrocie ze zgrupowania reprezentacji Polski chyba nie zdążył się odpowiednio zresetować, bo w sobotnim spotkaniu z Werderem Brema (1:1) zagrał przeciętnie i był jednym z najgorzej ocenionych graczy Bayernu Monachium. Nasz najlepszy obecnie piłkarz w tym spotkaniu nie powiększył swojego bramkowego dorobku i pewnie potem tego mocno żałował, zwłaszcza gdy doszła do niego wieść, że w rozegranym później meczu Borussii Dortmund z Herthą Berlin (5:2) Erling Halland strzelił cztery gole i ma już na koncie w tym sezonie Bundesligi 10 trafień.
Inni konkurenci do „Złotego Buta” też nie zmarnowali okazji. Ibrahimović zdobył obie bramki dla AC Milan w wygranym 3:1 wyjazdowym meczu z SSC Napoli (ale odniósł kontuzję i w kilku najbliższych meczach będzie musiał pauzować), także Anglik Dominic Calvert-Lewin trafił dwukrotnie dla Evertonu w wygranym 3:2 spotkaniu z Fulham.
Tych trzech napastników, czyli 20-letni Haaland, 39-letni Ibrahimović i 23-letni Calvert-Lewin, ma teraz na koncie po 10 bramek, a w klasyfikacji „Złotego Buta” po 20 punktów. Prowadzący na liście Lewandowski zaś przewodzi z 11 golami i 22 punktami.
Gwoli przypomnienia – ranking powstaje w oparciu o liczbę goli strzelonych przez piłkarzy w lidze. Bramki są mnożone przez współczynnik trudności rozgrywek. Najwyższy, „2”, ma pięć czołowych lig europejskich – hiszpańska, angielska, niemiecka, francuska i włoska. Współczynnik zależy od wyników klubów z każdej ligi w europejskich pucharach w ciągu ostatnich pięciu sezonów. W kategorii „open” w tej chwili na czele klasyfikacji „ZB” jest Maksym Skawysz z BATE Borysów, który ma na koncie 19 goli, ale liga białoruska gra systemem wiosna-jesień i wkrótce kończy rozgrywki, a ponadto ma współczynnik „1,5”. Zawodnicy spoza czołowych pięciu lig europejskich mają niewielkie szanse na zdobycie tej prestiżowej nagrody, dotyczy to także zawodników rywalizujących w ligach grających jak białoruska systemem wiosna-jesień. W tej chwili kilkunastu graczy z nich zajmuje lokaty w czołówce klasyfikacji „Złotego Buta”, ale Lewandowski na pełnej liście już zajmuje trzecie miejsce, a zapewne jeszcze w listopadzie obejmie prowadzenie. Jeśli nie on, to na pewno któryś ze ścigających go w klasyfikacji konkurentów z europejskiej czołówki ligowej.
Za wymienionym wcześniej kwartetem snajperów z pięciu najlepszych europejskiej lig plasują się francuski gwiazdor Paris Saint-Germain 21-letni Kylian Mbappe, który w siedmiu ligowych występach w tym sezonie zdobył 9 bramek i w zestawieniu „Złotego Buta” z 18 punktami dzieli trzecią lokatę z koreańskim snajperem Tottenhamu Hotspur 28-letni Son Heung-Minem (także ma 9 goli i 18 pkt).
Tuż za nimi z ośmioma golami i 16 pkt plasują się 35-letni portugalski gwiazdor Cristiano Ronaldo (Juventus), 33-letni Anglik Jamie Vardy (Leicester City) i 28-letni Egipcjanin Mahomed Salah (FC Liverpool). Kolejne miejsce z dorobkiem 7 bramek i 14 punktów zajmują: 27-letni Belg Romelu Lukaku (Inter Mediolan), 27-letni Anglik Harry Kane (Tottenham) i 26-letni Włoch Andrea Belotti (AC Torino).