Amerykański strach przed Chinami

29 maj 2025

Chiny ugruntowują swoją pozycję jako technologiczne supermocarstwo – i właśnie to budzi największy niepokój Stanów Zjednoczonych. Kiedy Donald Trump rozpoczął wojnę handlową z Chinami podczas swojej pierwszej kadencji, media głównego nurtu oferowały standardowe wyjaśnienia: że chodzi o ochronę miejsc pracy, o reakcję na autorytaryzm Komunistycznej Partii Chin, o próbę zerwania z neoliberalnym konsensusem w kwestii wolnego handlu. Jednak żaden z tych powodów nie tłumaczy rzeczywistego sensu tej wojny.

Prawdziwym celem nie była ani demokracja, ani miejsca pracy, lecz zachowanie technologicznej przewagi USA. I choć Biden kontynuował politykę Trumpa, istota konfliktu pozostała ta sama: utrzymanie monopolu Ameryki na najważniejsze innowacje technologiczne.

Od dekad hegemonia Stanów Zjednoczonych opierała się nie tylko na potędze militarnej czy finansowej, lecz także – a może przede wszystkim – na dominacji w zakresie nowych technologii. W ostatnich latach jednak ta przewaga była utrzymywana nie poprzez tworzenie innowacji, lecz ich reglamentowanie. Amerykańskie porozumienia handlowe, od USMCA po Partnerstwo Transpacyficzne, coraz częściej koncentrowały się na ochronie własności intelektualnej – tak, by zyski z innowacji pozostawały w rękach amerykańskich korporacji jeszcze długo po ich wdrożeniu.

W ten sposób Stany Zjednoczone stworzyły system, w którym projektowanie i zysk pozostały w USA, a produkcja – wraz z jej kosztami społecznymi i ekologicznymi – została wypchnięta na peryferia. To model, w którym Apple projektuje w Kalifornii, montuje w Shenzhen, a surowce pozyskuje z krajów globalnego Południa. I to właśnie ten model zaczął być kwestionowany przez Chiny.

Chiny, które przez dekady traktowane były jako montownia świata, rozpoczęły szybki marsz ku samodzielności technologicznej. Kluczowym narzędziem tego procesu była polityka tzw. wspólnych przedsięwzięć – zagraniczne firmy mogły działać w Chinach, ale musiały współpracować z lokalnymi partnerami. W zamian za dostęp do rynku przekazywały know-how. Chińskie firmy uczyły się szybko – i konsekwentnie.

Równolegle Pekin inwestował ogromne środki w rozwój infrastruktury, edukacji, badań i innowacji. Z pomocą państwowego planowania i starannie dobranych partnerstw, chińska gospodarka wspinała się po drabinie wartości: od półprzewodników i 5G po sztuczną inteligencję i odnawialne źródła energii.

To nie współpraca z Zachodem, ale sukces tej polityki budzi dziś niepokój w Waszyngtonie. Stąd cła na komponenty elektroniki, sankcje wobec firm takich jak Huawei czy TikTok, ograniczenia eksportowe na chipy czy technologie dla pojazdów elektrycznych. Stąd także presja wywierana na europejskich sojuszników, by zablokowali chińskie firmy na swoich rynkach.

Nie ma to nic wspólnego z troską o pracowników czy demokrację. Gdyby chodziło o te wartości, Waszyngton nie współpracowałby tak chętnie z autorytarnymi reżimami, o ile tylko nie zagrażają one amerykańskiej dominacji technologicznej.

To wszystko pokazuje, że stawką nie jest „porządek oparty na zasadach”, lecz hierarchia kapitalizmu globalnego, w której USA zajmują miejsce na szczycie. I choć Trump oraz jego zaplecze polityczne rozumieją to instynktownie, także Demokraci – mimo łagodniejszej retoryki – podążają tą samą ścieżką. Cel pozostaje ten sam: utrzymać hegemonię w świecie, w którym wyrasta nowa potęga technologiczna.

Problem w tym, że może być już za późno. Nawet dyrektor generalny Nvidii przyznał ostatnio, że sankcje USA tylko przyspieszają rozwój chińskich alternatyw. Chińska machina innowacyjna ruszyła – i niełatwo będzie ją zatrzymać.

Historia pokazuje, że zmiany imperiów zawsze były związane z przełomami technologicznymi. Tak było z Wielką Brytanią i Holandią, tak z USA i Wielką Brytanią. Dziś Chiny wyciągają z tych historii wnioski – i budują własny model rozwoju. Nie przez konfrontację, lecz przez strategię, planowanie i konsekwencję.

Bez względu na to, co zrobią Stany Zjednoczone, nie zatrzymają już tego procesu. Trump może jeszcze walczyć – ale walka ta coraz bardziej przypomina desperacką próbę obrony świata, który już się kończy.

Najnowsze

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki zyskały nowy dom w siedzibie Sinfonii Varsovia na Grochowskiej, po rewitalizacji Instytutu Weterynarii. Festiwal trwał sześć dni i przyciągnął tłumy, w tym koncerty kameralne, orkiestrowe oraz występy dla dzieci. Na programie znalazły się dzieła klasyków takich jak Mozart, Chopin i Bach, a także młodzi wykonawcy z polskich szkół muzycznych pokazali swoje umiejętności. Wystąpiły znane zespoły oraz artyści solowi, pokazując potencjał muzyczny w Polsce. Wkrótce festiwal wejdzie w nową erę, mając nadzieję na dalszy rozwój.

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Media społecznościowe zdominowały życie dzieci, przyćmiewając wpływ rodziców i szkół. Algorytmy TikToka, Instagrama i YouTube’a stały się nowymi wychowawcami, prowadząc do długich godzin spędzanych online, gdzie przemoc, idealizowane ciała oraz presja społeczna są na porządku dziennym. Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne młodzieży, z rosnącym odsetkiem problematycznego korzystania z sieci. Polski rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych platform, ale sama granica wiekowa to za mało. Społeczeństwo musi zająć się odpowiedzialnością korporacji, które zyskują kosztem dobrostanu młodych ludzi.

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska to gospodarczy fenomen, bijący na głowę Niemców, Francuzów i Włochów w tempie wzrostu PKB. Jednak za imponującymi statystykami kryje się smutna prawda: większość obywateli wciąż żyje poniżej unijnej średniej zamożności, a deficyt finansów publicznych hukowo rośnie. Sukces gospodarczy to coś więcej niż tylko liczby.

Sprawdź również

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Europa Środkowa, korzyści z integracji

Integracja Europy Środkowej przynosi regionowi wymierne korzyści w zakresie bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego oraz umożliwia skuteczną prezentację wspólnych interesów w Unii Europejskiej. Do najciekawszych przykładów integracji regionu należą: 1. Utworzony w 1991...