Trump grozi Hiszpanii: „Nie chcemy mieć z wami nic do czynienia”

4 mar 2026

Prezydent USA Donald Trump zagroził całkowitym zerwaniem relacji handlowych z Hiszpanią po tym, jak Madryt odmówił zgody na wykorzystanie wspólnie obsługiwanych baz wojskowych do operacji przeciwko Iranowi. Podczas spotkania z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem wygłosił serię ostrych deklaracji pod adresem hiszpańskich władz.

„Niektóre kraje europejskie, takie jak Hiszpania, zachowały się fatalnie. Powiedziałem Scottowi, żeby zerwał wszelkie kontakty z Hiszpanią. Zaczęło się od tego, że na moją prośbę każdy kraj europejski miał płacić 5 procent — tak jak powinien. Wszyscy byli do tego entuzjastycznie nastawieni — Niemcy, wszyscy. A Hiszpania tego nie zrobiła. Teraz Hiszpania twierdzi, że nie możemy korzystać z ich baz. W porządku — nie musimy. Moglibyśmy z nich korzystać, gdybyśmy chcieli. Nikt nie będzie nam mówił, żebyśmy z nich nie korzystali. Byli nieprzyjaźni, więc powiedziałem, że nie chcemy. Hiszpania nie ma absolutnie niczego, czego potrzebujemy, poza wspaniałymi ludźmi. Mają wspaniałych ludzi, ale nie mają dobrego przywództwa. Jak wiecie, byli jedynym krajem w NATO, który nie zgodził się na podniesienie wydatków do 5 procent. Nie sądzę, żeby zgodzili się na cokolwiek. Chcieli utrzymać je na poziomie 2 procent, a i tych 2 procent nie płacą. Zamierzamy więc odciąć cały handel z Hiszpanią. Nie chcemy mieć z Hiszpanią nic do czynienia.”

Trump dodał również, że „mógłby jutro — a nawet dziś — zatrzymać wszystko, co ma związek z Hiszpanią”. Jednocześnie stwierdził, że Stany Zjednoczone „mogłyby użyć ich bazy, gdyby chciały”, odnosząc się do wspólnie wykorzystywanych instalacji wojskowych w południowej Hiszpanii. „Moglibyśmy po prostu tam wlecieć i z niej skorzystać. Nikt nie będzie nam mówił, żebyśmy z niej nie korzystali, ale nie musimy” — powiedział.

Konflikt wybuchł po decyzji rządu premiera Pedro Sáncheza o odmowie wykorzystania baz w Rocie i Morón do operacji przeciwko Iranowi. Hiszpański rząd argumentuje, że instalacje te nie mogą być używane do działań wykraczających poza obowiązującą umowę z USA ani poza ramy prawa międzynarodowego.

Szef hiszpańskiej dyplomacji José Manuel Albares oświadczył, że bazy „nie są i nie będą wykorzystywane do niczego, co wykracza poza umowę z USA ani poza Kartę Narodów Zjednoczonych”. Minister obrony Margarita Robles podkreśliła, że wszelkie operacje muszą być zgodne z prawem międzynarodowym i mieć międzynarodowe umocowanie.

Według danych serwisu Flightradar24 od rozpoczęcia operacji przeciwko Iranowi z hiszpańskich baz odleciało 15 amerykańskich samolotów, z których co najmniej siedem skierowano do bazy Ramstein w Niemczech. Amerykańskie władze nie podały powodów relokacji.

Spór wpisuje się w szerszy kontekst napięć wokół wydatków obronnych w NATO. Trump zarzucił Hiszpanii, że jako jedyny kraj nie zgodził się na podniesienie wydatków obronnych do 5 procent PKB i że nie realizuje nawet poziomu 2 procent. Madryt wcześniej odrzucił wyższy próg jako nierozsądny i kontrproduktywny.

Nie jest jasne, w jaki sposób Stany Zjednoczone mogłyby jednostronnie odciąć handel z Hiszpanią, ponieważ polityka handlowa wobec państw trzecich jest kompetencją Unii Europejskiej, która negocjuje umowy w imieniu wszystkich 27 państw członkowskich.

Sánchez odpowiada na groźby Trumpa

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez w odpowiedzi na groźby handlowe ze strony Waszyngtonu ponownie skrytykował operację wojskową USA i Izraela przeciwko Iranowi i zapowiedział, że Madryt nie zmieni swojego stanowiska.

„Nie będziemy współwinni czegoś, co jest złe dla świata i sprzeczne z naszymi wartościami oraz interesami tylko dlatego, że ktoś grozi nam odwetem” — powiedział w telewizyjnym wystąpieniu.

Hiszpański premier ostrzegł również, że wojna z Iranem może oznaczać „rosyjską ruletkę z losem milionów ludzi”. Nawiązał przy tym do doświadczeń wojny w Iraku, wskazując na jej długofalowe konsekwencje w postaci wzrostu ekstremizmu dżihadystycznego.

Podsumowując stanowisko rządu Hiszpanii stwierdził: „Można je streścić w słowach: nie dla wojny”.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...