W Chile obowiązek głosowania sprzyja populistom i skrajnej prawicy

11 paź 2025

Po raz pierwszy od 2009 roku udział w wyborach prezydenckich w Chile będzie obowiązkowy. Za brak obecności przy urnie grozić będzie kara od 130 do 400 zł. To rozwiązanie, przyjęte ponad politycznymi podziałami po masowych protestach społecznych z 2019 roku, miało wzmocnić demokrację i przywrócić zaufanie do instytucji. W praktyce może jednak pomóc populistom i kandydatom skrajnej prawicy.

Wielu mieszkańców biedniejszych dzielnic Santiago mówi dziś o braku wiary w polityków i poczuciu, że „wszyscy są tacy sami”. Część z nich przyznaje, że zagłosuje tylko dlatego, że nie chce płacić grzywny. Z 15,6 miliona uprawnionych do głosowania Chilijczyków aż 5 milionów to osoby, które od lat nie uczestniczyły w wyborach. To właśnie ich głosy mogą przesądzić o wyniku listopadowej elekcji.

Jak tłumaczy politolog Rodrigo Medel z Uniwersytetu Chile, cytowany przez francuski dziennik Le Monde, przymus głosowania może uruchomić „elektorat wycofany” – ludzi rozczarowanych elitami, którzy rzadko interesują się polityką. „Tego typu wyborcy częściej sięgają po rozwiązania populistyczne i antysystemowe. W dzisiejszym klimacie społecznego niepokoju i napięć wokół migracji to prawica ma wiatr w żagle” – powiedział ekspert.

W sondażach prowadzi José Antonio Kast, lider skrajnie prawicowej Partii Republikańskiej, porównywany do byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro. Kast w 2021 roku przegrał w drugiej turze z obecnym prezydentem Gabrielem Boriciem, wywodzącym się z lewicowych ruchów studenckich. Tym razem może jednak liczyć na lepszy wynik – także dzięki rosnącemu poparciu dla jego sojuszników.

Jednym z nich jest Franco Parisi, ekonomista i przywódca populistycznej Partii Ludu, który w poprzednich wyborach wsparł Kastę. „Parisi to inna twarz tego samego zjawiska – neoliberalnego populizmu” – ocenia Medel. Na listach wyborczych pojawia się też Johannes Kaiser, lider libertariańskiej Partii Narodowej. Wszyscy trzej korzystają z nastrojów rozczarowania, nieufności i frustracji.

Do urn pójdzie również prawie 900 tysięcy cudzoziemców, którzy legalnie mieszkają w Chile od co najmniej pięciu lat. Jak zauważa Ricardo Gonzalez z Uniwersytetu Adolfo Ibañeza, większość z nich to Wenezuelczycy, którzy uciekli przed reżimem Nicolása Maduro i z tego powodu są niechętni lewicy. Wielu z nich popiera Kastę, licząc na twardszą politykę wobec nielegalnych migrantów i większe bezpieczeństwo.

Obowiązek głosowania nie jest w Chile nowością. Przez dekady był normą, aż do 2012 roku, gdy zniesiono go z nadzieją, że dobrowolny udział w wyborach zwiększy zaangażowanie obywateli. Stało się odwrotnie – frekwencja spadła poniżej 50 procent. Po masowych protestach estallido social (społeczna eksplozja niezadowolenia) w 2019 roku politycy zdecydowali się wrócić do starego rozwiązania. Najpierw w referendach konstytucyjnych w 2022 i 2023 roku, a później na stałe.

Ustawę przyjęto niemal jednogłośnie. „Kiedyś wierzyłam, że obywatele będą głosować dobrowolnie, rozumiejąc, że to nie tylko prawo, ale i obowiązek. Niestety, frekwencja wciąż malała. Dziś przymus głosowania jest konieczny dla legitymizacji instytucji państwa” – mówiła wówczas senator socjalistyczna Isabel Allende, cytowana przez chilijskie media.

Paradoks polega jednak na tym, że choć obowiązkowe głosowanie ma wzmocnić demokrację, może jednocześnie zwiększyć liczbę głosów nieważnych i pustych. W wielu dzielnicach Santiago ludzie czują się opuszczeni przez polityków i zapowiadają, że oddadzą pusty głos – w geście protestu wobec systemu, który nie daje im nadziei.

Obowiązek wyborczy miał przywrócić wiarę w instytucje, a zamiast tego pokazuje, że demokracja nie da się wzmocnić samą karą za bierność.


Na podst. „Le Monde”, „Libération” – oprac. red.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe przedstawia się najczęściej jako zagrożenie dla szyfrowania. To jednak tylko jedna strona nadchodzącej zmiany. Jeśli technologia osiągnie odpowiednią skalę, może wpłynąć także na rozwój sztucznej inteligencji, badania naukowe, projektowanie leków,...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Środowisko Grzegorza Brauna pokazuje coraz wyraźniej, jak wyobraża sobie Polskę. Z jednej strony ma być mniej podatków, mniej ZUS i mniej państwa w gospodarce. Z drugiej — państwo miałoby mocniej ingerować w życie rodzinne i obyczajowe. Takie pomysły pojawiały się...

Czwarty element

Czwarty element

Zachodni i europejscy komentatorzy najwięcej pisali o BRICS przy okazji corocznych spotkań przywódców tej organizacji międzynarodowej. Prezentowano oczekiwania wobec niej, przewidywano kierunki jej rozwoju. Często w sensacyjnym tonie, aby zwrócić uwagę masowych...

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

Nowe Delhi staje w tym tygodniu przed największym testem od czasu rozszerzenia BRICS. Gospodarze liczą na historyczne zdjęcie przywódców i wspólny komunikat, ale za kulisami trwa gorączkowa praca nad jednym zdaniem o wojnie w Azji Zachodniej. Różnica stanowisk między...

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...