48 godzin sport

Wilczek już straszy Piasta
Kamil Wilczek zdobył dwie bramki w debiucie w barwach FC Kopenhaga w przegranym 2:3 meczu 1. kolejki duńskiej ekstraklasy z Odense Boldklub. Zespół Polaka to potencjalny rywal Piasta Gliwice w III rundzie eliminacji Ligi Europy. W II rundzie FC Kopenhaga zmierzy się ze szwedzkim IFK Goeteborg, a Piast zagra z austriackim TSV Hartberg. Wilczek był zawodnikiem gliwickiej drużyny w latach 2009-2010 i 2013-2015, w jej barwach wywalczył w sezonie 2014/2015 tytuł króla strzelców polskiej ekstraklasy.

Leon w Superpucharze Italii
W pierwszych meczach półfinałowych Superpucharu Włoch wygrane odniosły zespoły Sir Safety Conad Perugia (Wilfredo Leon) oraz Itasu Trentino. Zespół z Perugii ograł Leo Shoes w trzech setach (kolejno do 24, 23 i 20), dzięki czemu znacząco przybliżył się do awansu do finału Superpucharu Italii. Gospodarzy do tego triumfu poprowadził duet Wilfredo Leon (16 pkt) – Sebastian Sole (12 pkt). Drugie półfinałowe starcie pomiędzy Trentino a Cucine Lube Civitanova było o wiele bardziej zacięte i zakończyło się zwycięstwem ekipy z Trydentu po tie-breaku. Najwięcej punktów dla Itasu (23) zdobył Nimir Abdel-Aziz. Spotkania rewanżowe odbędą się 20 września.

Majka trzeci nad Adriatykiem
Ścigający sie w barwach grupy kolarskiej Bora – Hansgrohe Rafał Majka ukończył wyścig Tirreno-Adriatico na trzecim miejscu. Zwyciężył Brytyjczyk Simon Yates (Michelton-Scott) przed swoim rodakiem Geraintem Thomasem (Ineos). Majka jest trzecim Polakiem, który kończy ten wyścig na podium. Dwa lata temu zwycięstwo w „Wyścigu Dwóch Mórz” odniósł Michał Kwiatkowski, a w 1990 roku Zenon Jaskuła był drugi.

Awanse Polaków w rankingach
Hubert Hurkacz awansował z 33. na 31. miejsce w najnowszym notowaniu rankingu światowego tenisistów. Do Top 100 zestawieni wrócił natomiast Kamil Majchrzak, który w poprzednim tygodniu wygrał tenisowy challenger ATP w czeskim Prościejowie i zajmuje teraz 98. lokatę. Swoje lokaty w Top 100 rankingu WTA poprawiły też nasze najlepsze tenisistki – Magda Linette, która w tym tygodniu w I rundzie turnieju w Rzymie wyeliminowała mistrzynię French Open Jelenę Ostapenko, awansowała z 37. na 35 miejsce, natomiast Iga Świątek z 53. na 52. Liderami obu rankingów są niezmiennie Serb Novak Djoković i Australijka Ashleigh Barty.

Jóźwiak dołączy do Bielika
Po wielu tygodniach negocjacji Lech Poznań i występujące w angielskiej II lidze Derby County doszły do porozumienia w sprawie transferu Kamila Jóźwiaka. 22-letni skrzydłowy poleciał do Wielkiej Brytanii na testy medyczne, co powinno być jedynie formalnością. Za transfer Jóźwiaka, który niedawno dobrze wypadł w meczach reprezentacji Polski w Lidze Narodów, angielski klub ma zapłacić Lechowi cztery miliony euro plus bonusy. Graczem Derby County jest leczący obecnie kontuzję Krystian Bielik.

Linette lepsza od Hurkacza

W tegorocznym US Open w grze pojedynczej wystartowała piątka biało-czerwonych: 28-letnia Magda Linette (WTA 37), 19-letnia Iga Świątek (WTA 53), 27-letnia Katarzyna Kawa (WTA 125), 23-letni Hubert Hurkacz (ATP 33) i 24-letni Kamil Majchrzak (ATP 107) oraz w grze podwójnej 38-letni Łukasz Kubot.

W I rundzie Linette pokonała 22-letnią Australijkę Maddison Inglis (WTA 119) 6:1, 4:6, 6:4, a w drugiej rundzie zmierzyła się z 25-letnią reprezentantką Czarnogóry Danką Kovinic (WTA 92). Tenisistki te spotkały się po raz pierwszy w głównym cyklu turniejowym, ale była to ich trzecia potyczka – w 2012 roku w Grado i turnieju ITF wygrała Kovinic, a sześć lat później w Bol Polka była od niej lepsza w challengerze WTA. Linette uczestniczy w US Open po raz szósty, ale wcześniej ani razu nie przebiła się do 3. rundy. Udała jej się ta sztuka dopiero w tegorocznym starcie. Nasza najlepsza obecnie tenisistka pokonała Kovinić 6:1, 6:7(2), 7:6(4). Dzięki temu zwycięstwu Linette została drugą Polką, która osiągnęła trzecią rundę w każdym turnieju wielkoszlemowym. Pierwszą była oczywiście Agnieszka Radwańska. W kolejnym meczu w US Open Linette zmierzy się z wyżej notowaną 24-letnią Estonką Anett Kontaveit (WTA 21).
Z kolei Świątek zaczęła nowojorski turniej od zaskakująco łatwej wygranej 6:3, 6:3 z wyżej notowaną 23-letnią Rosjanką Weroniką Kudiermietową (WTA 42). Zwycięstwo warszawianki może napawać optymizmem, bo wygrała z zawodniczka rozstawioną w nowojorskiej imprezie. Ich pojedynek trwał 92 minuty. Świątek zaserwowała jednego asa, wykorzystała pięć z dziewięciu piłek na przełamanie, posłała 16 zagrań kończących, popełniła tylko osiem niewymuszonych błędów i łącznie zdobyła 69 punktów, o 11 więcej od rywalki. W drugiej rundzie trafiła na teoretycznie łatwiejszą rywalkę, bo na sklasyfikowaną obecnie na 160. miejscu światowej listy 25-letnią Amerykankę Sachię Vickery (ich czwartkowy mecz zakończył się po zamknięciu wydania).
Z trójki naszych tenisistek w pierwszej rundzie najtrudniejszą rywalkę miała Kawa, której los przydzielił zajmującą obecnie 31. miejsce w rankingu WTA 26-letnią Tunezyjkę Ons Jabeur. Polka łatwo przegrała pierwszego seta 2:6, dopiero w drugim stawiła wyżej notowanej rywalce większy opór ulegając 6:7(6), ale z turniejem musiała się pożegnać.
Z dwójki naszych tenisistów w I rundzie zawiódł jedynie Majchrzak, który w pierwszej wersji terminarza miał zagrać z wyżej notowanym Francuzem Benoitem Paire. Miał jednak szczęście, bo rywal wycofał się po wykryciu zakażenia koronawirusem, a w jego miejsce wyznaczono sklasyfikowanego na 185. pozycji w rankingu ATP 25-letniego Amerykanina Ernesto Escobedo. Ta zmiana niewiele jednak dała, bo Majchrzak, który przed rokiem doszedł w US Open do trzeciej ryndy, nie jest obecnie w najwyższej formie i nieoczekiwanie przegrał 6:7(3), 2:6, 3:6.
Do drugiej rundy pewnie natomiast awansował Hurkacz, pokonując 6:3, 6:4, 6:4 26-letniego Niemca Petera Gajowczyka (ATP 127). Kolejnym rywalem naszego najlepszego obecnie tenisisty był 21-letni Hiszpan Alejandro Davidovich Fokina (ATP 99), dlatego spodziewano się, że wrocławianin w swoim trzecim starcie w nowojorskiej imprezie wreszcie zajdzie dalej niż do drugiej rundy (w debiucie w 2018 roku odpadł na tym poziomie, a przed rokiem już w pierwszej rundzie). Niestety, Hurkacz niespodziewanie przegrał z Fokiną 4:6, 6:1, 2:6, 2:6. Pewnym usprawiedliwieniem może być to, że miał problemy z prawą ręka i w czwartej partii poprosił o pomoc medyczną. Rywal nie dał się jednak wybić z uderzenia.
Z turnieju odpadł też nasz jedyny reprezentant w grze podwójnej, Łukasz Kubot, grający w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo. Obaj są sklasyfikowani na siódmym miejscu w rankingu deblistów, dlatego ich porażka z niżej notowanym belgijskim duetem Sander Gille (ATP 44) – Joran Vliegen (ATP 36) jest sensacją.
Tak więc z szóstki naszych reprezentantów w tegorocznym US Open na placu boju pozostała Linette, która awansowała do 3. rundy oraz Świątek, którą jednak w czwartek czekał jeszcze bój w drugiej rundzie z Sachią Vickery. Warto przypomnieć, że za udział w I rundzie organizatorzy US Open płacą 61 tys. dolarów premii, za przejście drugiej premia rośnie do 100 tys. dolarów, za trzecią do 163 tys. dolarów, a za czwartą płacą już 250 tys. dolarów. Ćwierćfinał wyceniono w tym roku na 425 tys. dolarów, a półfinał na 800, zaś finalista zgarnie 1,5 mln, a zwycięzca równe trzy miliony dolarów. Kwoty te, chociaż imponujące, są jednak mniejsze niż przed rokiem, bo z powodu strat poniesionych w wyniku pandemii koronawirusa organizatorzy zmniejszyli pulę nagród do 53 mln dolarów.

48 godzin sport

Triumf Jastrzębskiego Węgla
Turniej Giganci Siatkówki jest rozgrywany od 10 lat. Jego gospodarzami były w przeszłości Oleśnica, Szczecin i Wieluń, a tegoroczną edycję w miniony weekend zorganizowano w Kępnie. Wzięły w niej udziała cztery czołowe zespoły PlusLigi – VERVA Warszawa, PGE Skra Bełchatów, Trefl Gdańsk i Jastrzębski Węgiel. W półfinałach PGE Skra Bełchatów pokonała 3:1 z Trefl Gdańsk, zaś Jastrzębski Węgiel wygrał 3:2 z VERVĄ Warszawa. Pokonani w tym meczach, Trefl i VERVA, zagrali o 3. miejsce i w tej potyczce lepsi okazali się siatkarze z Warszawy, którzy zwyciężyli 3:0. W finale natomiast Jastrzębski Węgiel pokonał po tie-breaku PGE Skrę Bełchatów 3:2.

Zmiany w rankingach ATP i WTA
W ostatnim przed wielkoszlemowym US Open notowaniu rankingu ATP Hubert Hurkacz spadł z 29. na 33. miejsce, zaś Kamil Majchrzak awansował ze 108. na 107. pozycję. Na czele światowej listy tenisistów umocnił się Serb Novak Djoković, który w sobotę wygrał w Nowym Jorku turniej Western&Southern Open. W klasyfikacji deblistów Łukasz Kubot zajmuje aktualnie siódmą lokatę. W rankingu WTA pozycję liderki utrzymała Australijka Ashleigh Barty. W Top 100 zestawienia są dwie Polki – Magda Linette zajmuje obecnie 37., a Iga Świątek 53. pozycję (obie zaliczyły spadek o dwa miejsca).

Upamiętnili Kazimierza Deynę
We wtorek na warszawskim Ursynowie w 31. rocznicę tragicznej śmierci legendarnego piłkarza Legii i reprezentacji Polski Kazimierza Deyny odsłonięto mural z jego podobizną. Deyna zginął w wypadku drogowym w USA 1 września 1989 roku. W Legii grał przez 12 lat, rozegrał w jej barwach 304 mecze i strzelił 94 gole. W drużynie narodowej wystąpił w 97 spotkaniach, w których zdobył 41 bramek. Był jej kluczowym graczem w mistrzostwach świata w 1974 i 1978 roku oraz w turniejach olimpijskich w 1972 i 1976 roku.

Omonia zagra z Crveną Zvezdą
W poniedziałek w siedzibie UEFA w Nyonie rozlosowano pary III rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów. Przeciwnikiem Omonii Nikozja, która pokonała w poprzedniej fazie Legię Warszawa, będzie mistrz Serbii Crvena Zvezda Belgrad.

Dominacja piłkarek z Lyonu trwa
Piłkarki nożne Olympique Lyon po raz piąty raz z rzędu wygrały Ligę Mistrzyń UEFA. W rozegranym w San Sebastian finale francuska drużyna pokonała VfL Wolfsburg 3:1. W niemieckim zespole do 61. minuty grała reprezentantka Polski Ewa Pajor i zaliczyła asystę przy honorowej bramce. Rezerwową bramkarką ekipy z Wolfsburga była Katarzyna Kiedrzynek, także reprezentantka Polski.

Ciro Immobile nadal w Lazio
Król strzelców włoskiej Seria A” w poprzednim sezonie i zdobywca „Złotego Buta” dla najskuteczniejszego strzelca lig europejskich, dostał w Lazio Rzym nowy kontrakt, obowiązujący do końca czerwca 2025 roku.Będzie zarabiał rocznie cztery miliony euro netto.

Turniej Wielkiego Szlema w Nowym Jorku

Turniej w Nowym Jorku zwykle kończył roczny cykl imprez Wielkiego Szlema. W tym sezonie tylko rozgrywany w styczniu Australian Open odbył się zgodnie z terminarzem, ale z powodu wybuchu pandemii koronawirusa już majowy French Open w Paryżu przeniesiono na koniec września, zaś czerwcowy Wimbledon w ogóle odwołano. US Open ostatecznie doszedł do skutku, lecz z udziału w rozpoczynających się 31 sierpnia zmaganiach zrezygnowało wielu czołowych tenisistek i tenisistów.

Rozpoczynający się w poniedziałek US Open będzie pierwszy wielkoszlemowy turniej rozgrywany od ogłoszenia pandemii. W styczniu, gdy skala zakażenia Covid-19 nie była jeszcze globalna, udało się bez przeszkód przeprowadzić zmagania w Australian Open, ale już na początku marca turnieje pod szyldem ATP, WTA i ITF zostały odwołane. Organizatorzy French Open zdecydowali się przesunąć swój turniej na jesień, ale Wimbledon odwołano, bo Brytyjczycy nie chcieli narazić swoich trawników na dewastację w porze roku niesprzyjającej ich utrzymaniu w odpowiednim stanie.
Rywalizację na światowych kortach wznowiono dopiero w sierpniu, ale najwięcej kontrowersji wzbudzał US Open. Rozważano na jakich zasadach ma być przeprowadzony nowojorski turniej. Sugestie, że powinien zostać odwołany, amerykańska federacja nie przyjmowała do wiadomości, bo jej działacze nie chcieli tego ze względu na gigantyczne straty finansowe. Zgodzili się więc zrobić imprezę bez udziału publiczności, choć to już było dla nich wyrzeczenie, ograniczyli liczbę par deblowych oraz zrezygnowali z przeprowadzenia eliminacji w singlu. Znacząco ograniczono też liczbę osób, które mogą towarzyszyć zawodnikom podczas turnieju i na kortach. po długich debatach ostatecznie wykreślono z programu tegorocznego US Open zmagania mikstów i rozgrywki juniorskie. Planowano jeszcze wykreślić zawody w tenisie na wózkach, ale po protestach graczy niepełnosprawnych wycofano się z tego zamiaru. Wszyscy uczestnicy turnieju rozgrywanego na obiektach Flushing Meadows zostali umieszczeni w odizolowanej od otoczenia strefie, są regularnie badani na obecność koronawirusa.
Te obostrzenia nie wszystkich jednak przekonały do gry w US Open. Ze startu w tym wielkoszlemowym turnieju zrezygnowali m.in. broniący tytułów w singlu Kanadyjka Bianca Andreescu i Hiszpan Rafael Nadal, ale znaleźli wielu naśladowców. W rywalizacji pań na kortach Flushing Meadows zabraknie liderki rankingu WTA Australijki Ashleigh Barty, wiceliderki Simony Halep (Rumunia), piątej w zestawieniu Jeliny Switoliny (Ukraina), siódmej Kiki Bertens (Holandia) i ósmej Belindy Bencic (Szwajcaria). Z czołowych tenisistów na przyjazd do Nowego Jorku, oprócz wspomnianego Rafaela Nadala, nie zdecydowali się też Szwajcarzy Roger Federer (poddał się operacji kolana i nie zagra już w tym roku) oraz Stan Wawrinka, Francuz Gael Monfils, Australijczyk Nick Kyrgios i Japończyk Kei Nishikori.
Skorzystali na tym zawodniczki i zawodnicy z dalszych miejsc rankingowych, także nasi reprezentanci. Zajmująca obecnie 35. miejsce na światowej liście Magda Linette (w poniedziałek w 1. rundzie zmierzy się z Australijką Maddison Inglis) została po raz pierwszy turniejach Wielkiego Szlema rozstawiona w głównej drabince turniejowej (dostała numer 24).
Hubert Hurkacz także został rozstawiony z numerem 24 i w 1. rundzie trafił na Niemca Petera Gojowczyka. Oprócz tej dwójki w singlu zagrają też Iga Świątek (WTA 51), która zmierzy się z Rosjanką Weroniką Kudermetową, Kamil Majchrzak (ATP 108), na którego w 1. rundzie czeka rozstawiony z numerem 17. Francuz Benoit Paire oraz debiutująca w głównej drabince zawodów tej rangi Katarzyna Kawa (WTA 125). Ona też miała pecha w losowaniu, bo jej rywalką znakomicie grająca ostatnio Tunezyjka Ons Jabeur (WTA 27).
W deblu natomiast Łukasz Kubot zagra w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo. Tym razem na Flushing Meadows zabraknie także specjalizującej się w grze podwójnej Alicji Rosolskiej. Dla 34-letniej tenisistki z Warszawy to pierwsza nieobecność w turnieju Wielkiego Szlema od 2006 roku. W US Open Rosolska dwa lata temu dotarła do finału miksta.

Gwiazdy rezygnują z US Open

Ubiegłoroczny triumfator US Open Rafael Nadal zrezygnował z obrony tytułu w tegorocznej edycji tego wielkoszlemowego turnieju. Tym samym hiszpański tenisista, aktualnie wicelider rankingu ATP, powiększył rosnące z każdym dniem grono zawodniczek i zawodników rezygnujących z powodu pandemii koronawirusa z występu na kortach Flushing Meadows.

W Stanach Zjednoczonych do tej pory odnotowano najwięcej przypadków zakażeń koronawirusem na świecie. Obecność Covid-19 wykryto w tym kraju już u blisko pięciu milionów osób, z których ponad 160 tysięcy zmarło. Mimo to organizatorzy wielkoszlemowego US Open nie rezygnują z przeprowadzenia w dniach 31 sierpnia – 13 września tenisowych zmagań i zapewniają, że otwarte mistrzostwa USA odbędą się z zachowaniem szczególnych zasad bezpieczeństwa. Poligonem doświadczalnym ma być zaplanowany w dniach 21-28 sierpnia, także w Nowym Jorku, turniej Western&Southern Open. Obie imprezy zostaną przeprowadzone przy zachowaniu ostrego reżimu sanitarnego obejmującym m.in izolację tenisistów w hotelu oraz regularne ich testowanie ich na obecność koronawirusa.
Amerykańska federacja tenisowa (USTA) próbuje jeszcze przeforsować karę dyskwalifikacji dla zawodników, u których obecność Covid-19 zostanie wykryta w trakcie turnieju lub nawet u kogoś z członków ich zespołu. Na takie rozwiązanie nie zgadza się jednak ATP. Stowarzyszenie Zawodowych Tenisistów stanęło w obronie graczy i poinformowało USTA, że jeśli przepis o dyskwalifikacji zostanie wprowadzony, nie przyzna w odwecie punktów rankingowych za oba nowojorskie turnieje.
Na to z kolei nie godzą się stacje telewizje, które nabyły prawa medialne do tych imprez i grożą, że obniżą opłatę za prawa do relacjonowania turnieju, a to byłaby duża strata finansowa dla organizatora turnieju, czyli USTA. I tak koło wzajemnych zależności się zamyka, przez co jak na razie panuje w tej kwestii status quo.
Nie wszystkim jednak tenisistkom i tenisistom uśmiecha się udział w wielkoszlemowej imprezie w Nowym Jorku. Obaw o zarażenie koronawirusem nie zdołała przełamać liderka rankingu WTA Australijka Ashleigh Barty i po długich wahaniach ostatecznie ogłosiła, że jednak na kortach Flushing Meadows w tym roku się nie pojawi. W minioną środę w jej ślady poszła Rosjanka Anastazja Pawluczenkowa. Jej rezygnacja ma nawet mocniejszą wymowę niż Barty, bo Paluczenkowa poczynając od turnieju French Open 2008 na kortach im. Rolanda Garrosa w Paryżu nie opuściła żadnej imprezy Wielkiego Szlema i zagrała w 48 kolejnych turniejach tego najbardziej prestiżowego tenisowego cyklu. Sześć razy dochodziła w nich do ćwierćfinałów, ostatnio w tegorocznym Australian Open, lecz chociaż nigdy nie zdołała awansować wyżej, zawsze była ważną postacią kobiecych zmagań.
Odpuszczając udział w US Open 29-letnia Pawluczenkowa być może straciła okazję do uzyskania życiowego osiągnięcia w wielkoszlemowych zmaganiach, bo znajduje się w wysokiej formie. W minioną niedzielę wygrała drugą edycję pokazowego turnieju Ultimate Tennis Showdown (UTS). „Dużo o tym myślałam i ostatecznie postanowiłam nie grać w tym roku w US Open. Nie było to łatwe, ponieważ w całej karierze nie przegapiłam żadnego turnieju Wielkiego Szlema. Głównym powodem mojej rezygnacji jest brak bezpieczeństwa, bo US Open nie daje żadnych gwarancji. W takich okolicznościach nie czuję się komfortowo podróżując do USA. Dziękuję WTA i USTA, które stworzyły nam możliwość rywalizacji, ale każdy gracz decyduje sam o swoim starcie. A ja i mój zespół postanowiliśmy, że najlepiej dla nas będzie zrezygnować z tegorocznego startu” – poinformowała na portalu społecznościowym rosyjska tenisistka, aktualnie sklasyfikowana na 30. miejscu światowego rankingu
Z zawodniczek znajdujących się w Top 30 rankingu WTA ostatnio rezygnację z występu w US Open zapowiedziała też zajmująca 29. lokatę Chinka Qiang Wang. Niewykluczone, że lista zawodniczek odpuszczających starty w Nowym Jorku jeszcze się wydłuży.
Z czołowych tenisistów najszybciej gry w US Open zrezygnował Szwajcar Roger Federer, który już w maju postanowił wykorzystać przerwę w rozgrywkach spowodowaną wybuchem pandemii koronawirusa na porządne wleczenie trapiących go kontuzji i ogłosił zakończenie startów w tegorocznym sezonie.
W miniony wtorek z udziału w US Open wycofał się sklasyfikowany w rankingu ATP na drugim miejscu Hiszpan Rafael Nadal. W jego przypadku jest to spore wyrzeczenie, bowiem jest obrońcą tytułu. Za pośrednictwem Twittera hiszpański tenisista tłumaczył się, że bardzo chciał zagrać w Nowym Jorku, ale ze względu na pandemię woli ograniczyć swoje podróże do minimum. Przed nim z udziału w nowojorskiej imprezie zrezygnował Australijczyk Nick Kyrgios, zajmujący obecnie 40. miejsce w rankingu ATP. W US Open zamierza natomiast zagrać lider rankingu ATP Novak Djoković, szykuje się też do tego najlepszy z Polaków, Hubert Hurkacz. Na liście zgłoszeń znaleźli się również Kamil Majchrzak, Magda Linetty, Iga Świątek i Katarzyna Kawa.
W środę organizatorzy ogłosili, że ze względu na brak kibiców na trybunach oraz inne straty związane z pandemią, muszą obniżyć nagrody finansowe. W zeszłym roku pula nagród wyniosła 57,2 mln dolarów, tym razem będzie do podziału 53,4 mln. Najbardziej „stratni” będą triumfatorzy, którzy zarobić o 850 tys. dol. mniej niż w zeszłym sezonie. Tylko ci, co odpadną w pierwszej rundzie turnieju mogą liczyć na… podwyżkę. Bo ich udział wyceniono na 61 tys. dolarów (poprzednio 58 tys.). Za udział w drugiej rundzie i trzeciej rundzie tenisiści dostaną takie same nagrody – odpowiednio 100 tys. i 163 tys. dolarów, lecz w kolejnych wysokość nagród maleje. Mocniej cięcia w budżecie odczują debliści. Zwycięzcy otrzymają do podziału 400 tys. dolarów, czyli o 46 procent mniej niż w ubiegłym roku.

48 godzin sport

Nie zagrają na Narodowym
Polski Związek Piłki Nożnej ogłosił miejsca i terminy tegorocznych meczów reprezentacji Polski, których będzie gospodarzem: w Gdańsku 7 października towarzyski z Finlandią (godz. 20:45) i 11 października w Lidze Narodów z Włochami (godz. 20:45); we Wrocławiu 14 października w Lidze Narodów z Bośnią i Hercegowina (godz. 20:45); w Chorzowie 11 listopada towarzyski z Ukrainą (godz. 20:45) i 18 listopada w Lidze Narodów z Holandią (godz. 20:45).

Hurkacz wpadnie do Bytomia
Najlepszy polski tenisista Hubert Hurkacz wystąpi w rozpoczynających się 13 lipca w Bytomiu 94. Narodowych Mistrzostwach Polski. To pierwszy od wielu lat przypadek w którym zawodnik z czołówki rankingu ATP zagra w krajowych mistrzostwach. 23-letni Hurkacz jest obecnie sklasyfikowany na światowej liście na 29. miejscu. Od wybuchu pandemii przebywał w USA, gdzie zagrał w dwóch turniejach pokazowych. Ostatni raz na kortach w Polsce wystąpił w marcu w meczu Pucharu Davisa w Kaliszu z Hongkongiem.

Zmarł Zdzisław Myrda
W poniedziałek zmarł Zdzisław Myrda, w latach 1974-1980 reprezentant Polski w koszykówce, olimpijczyk z 1980 roku z Moskwy. Miał 69 lat. W sumie rozegrał w narodowych barwach 139 meczów, w których zdobył 1261 punktów. W 1975 roku nagrodzono go tytułem „Koszykarza Roku”.

Szalpuk w Vervie
VERVA Warszawa ORLEN Paliwa zakończyła budowę kadry na nowy sezon. Ostatnim graczem, którego stołeczny klub pozyskał tego lata, jest Artur Szalpuk, przyjmujący reprezentacji Polski i mistrz świata z 2018 roku. 25-letni siatkarz podpisał ze warszawskim zespołem roczny kontrakt.

Szymański trafił w Grecji
Damian Szymański strzelił gola dla AEK Ateny w wygranym przez jego zespół 4:1 meczu z Arisem Saloniki w 32. kolejce greckiej ekstraklasy. Dla polskiego piłkarza, który wszedł na boisko dopiero w 73. minucie, było to pierwsze ligowe trafienie w tym sezonie. AEK jest wiceliderem tabeli z dorobkiem 62 punktów i stratą 20 do prowadzącego Olympiakosu Pireus.

Olimpijski duet w Sandecji
Tomasz Kafarski został zwolniony z posady pierwszego trenera pierwszoligowej Sandecji Nowy Sącz. Do końca obecnego sezonu piłkarzy tego klubu poprowadzi duet srebrnych medalistów olimpijskich z Barcelony Marcin Jałocha i Piotr Świerczewski. Kafarski pracował w Sandecji od 11 czerwca 2018 roku. Po 30. kolejce ekipa z Nowego Sącza zajmuje 15. miejsce, ostatnie niezagrożone spadkiem, ale jej przewaga nad 16. w tabeli Odrą Opole wynosi jeden punkt. dwa pozostałe miejsca spadkowe okupują już zdegradowane Wigry Suwałki i Chojniczanka Chojnice, natomiast liderami rozgrywek są zespoły Podbeskidzia Bielsko-Biała i Stali Mielec.

48 godzin sport

Trzecie miejsce Hurkacza
Hubert Hurkacz zajął trzecie miejsce w towarzyskim turnieju tenisowym UTR Pro Match Series rozegranym w miniony wekend w West Palm Beach na Florydzie. 29. w światowym rankingu Polak rywalizował z Amerykanami Reilly’m Opelką (ATP 39) i Tommy’m Paulem (ATP 57) oraz Serbem Miomirem Kecmanovicem (ATP 47). Hurkacz w fazie zasadniczej wygrał dwa pojedynki i jeden przegrał, ale miał gorszy bilans setów od Opelki i Kecmanovicia, więc zagrał tylko o 3. miejsce z Paulem, którego pokonał w trzech setach (grano do czterech wygranych gemów w jednej partii).

NBA będzie grać bez kibiców
Mecze w NBA będą odbywać się bez udziału publiczności co najmniej do końca roku, chyba że wcześniej opracowana zostanie szczepionka – zapowiedział w amerykańskich mediach komisarz największej koszykarskiej ligi na świecie Adam Silver. To oznacza poważne straty finansowe, bo przychody ze sprzedaży biletów to niemal połowa klubowych budżetów. Decyzja o wznowieniu obecnego sezonu, którego rozgrywki zawieszono 12 marca, ma zapaść dopiero pod koniec czerwca. Rozpoczęcie nowego sezonu przewiduje się na grudzień.

Śmierć austriackiej narciarki
Austriacka federacja narciarska ze smutkiem poinformowała o śmierci Johanny Bassani, reprezentantki kraju w kombinacji norweskiej. Zawodniczka miała zaledwie 18 lat. Jak napisano w komunikacie, Bassani zmarła nagle i niespodziewanie, zaledwie kilka dni po urodzinach. Przyczyn jej śmierci nie ujawniono. Johanna należała do klubu UVB Hinzenbach i była uważana za jeden z największych austriackich talentów w sportach zimowych. W zeszłym roku młoda zawodniczka dwukrotnie zajmowała szóste miejsca w Pucharze Kontynentalnym, brała także udział w mistrzostwach świata juniorów oraz młodzieżowych igrzyskach olimpijskich w Lozannie.

Rzucił Francję dla GKS Tychy
Napastnik hokejowej reprezentacji Polski Patryk Wronka podpisał roczny kontrakt z mistrzem kraju GKS Tychy. 24-letni hokeista jest wychowankiem Podhala Nowy Targ. Grał w przeszłości w czeskim Orli Znojmo i GKS Katowice. W katowickich barwach został najlepiej punktującym zawodnikiem ekstraligi 2018/19 – zanotował 23 bramki i 47 asyst. Ostatni sezon zaczął w Belfast Giants, a potem przeniósł się do francuskiego GAP.

Wzięli Mamrota do Arki
W Arce Gdynia pod koniec ubiegłego tygodnia doszło do zmiany właściciela klubu, a już w sobotę gdyński klub ogłosił zmianę na stanowisku trenera pierwszej drużyny. Miejsce Krzysztofa Sobieraja, który objął drużynę 10 marca 2020 roku i nie zdążył poprowadzić jej w ligowym meczu przed wybuchem pandemii koronawirusa, zajął Ireneusz Mamrot, który od 8 grudnia ubiegłego roku po zwolnieniu z Jagiellonii Białystok pozostawał bezrobotny.

Wirus w Dynamie Drezno
Dynamo Drezno, grające na drugim poziomie rozgrywkowym w Niemczech, zarządziło dwutygodniową izolację dla całej drużyny i sztabu szkoleniowego po tym, jak u dwóch piłkarzy wykryto koronawirusa. To oznacza, że ten zespół nie zagra w pierwszej kolejce 2. Bundesligi, która podobnie jak 1. Bundesligia ma zostać rozegrana w najbliższy weekend. Cała ekipa Dynama została poddana dwutygodniowej kwarantannie.

Zabójstwo piłkarza w Somalii
W meczecie w Afgoye, mieście nieopodal stolicy Somalii Mogadiszu, zginął w wyniku postrzału były bramkarz reprezentacji tego kraju, Abdiwali Olad Kanyare. Jak podaje serwis internetowy somsoccer.com, były piłkarz, a obecnie trener bramkarzy w somalijskiej federacji piłkarskiej, został zaatakowany podczas modlitwy z okazji Ramadanu przez zamaskowanych bandytów, którzy po wtargnięciu do meczetu natychmiast otworzyli ogień. Kanyare zginął na miejscu, zaś napastnicy zbiegli. Policja nie podała motywów ich napaści.

Popiwczak zostaje w Jastrzębiu
Libero reprezentacji Polski Jakub Popiwczak przedłużył o dwa lata kontrakt z Jastrzębskim Węglem. 24-letni siatkarz jest zawodnikiem tego klubu już od ośmiu sezonów, zdobył z nim przez ten czas cztery brązowe medale w rozgrywkach PlusLigi (2013, 2014, 2017, 2019) oraz brąz w Lidze Mistrzów w sezonie 2013/2014).

Rosjanin w polskich barwach
Rosyjski żużlowiec Gleb Czugunow, który od 2018 roku jest zawodnikiem Sparty Wrocław, postanowił zmienić barwy narodowe. O swojej decyzji poinformował na Instagramie. „Drodzy fani, informuję, że od tego sezonu będę reprezentować Polskę na wszystkich zawodach. Dziękuję za wszystko, mam nadzieję, że ludzie, którzy szczerze mnie wspierali, nadal będą to robić” – napisał 21-letni Czugunow.

Tytułu będą bronić w Mińsku
Lekkoatletyczne Drużynowe Mistrzostwa Europy w 2021 roku odbędą się w Mińsku – potwierdziła europejska federacja. Impreza zaplanowana jest 19-20 czerwca. W rywalizacji weźmie udział dziewięć reprezentacji – gospodarze Białorusini, Polacy, Francuzi, Niemcy, Brytyjczycy, Włosi, Hiszpanie, Ukraińcy i Portugalczycy. Tytułu bronić będzie reprezentacja Polski.

Dostał nową rolę w Resovii
Białoruski siatkarz z polskim paszportem Olieg Achrem, który w minionym tygodniu ogłosił zakończenie sportowej kariery, dostał posadę asystenta trenera Asseco Resovii Rzeszów Alberto Giulianiego. Oprócz niego w roli tej u boku włoskiego szkoleniowca występuje też jego rodak, Alfredo Martilotti, który pomaga Giulianiemu także w reprezentacji Słowenii. 37-letni Achrem przez wiele lat był kluczowym graczem Asseco Resovii. Z rzeszowskim klubem zdobył m.in. trzy tytuły mistrza Polski oraz drugie miejsce w Lidze Mistrzów.

Jak trzeba grać podczas pandemii?

Hubert Hurkacz weźmie udział w turnieju UTR Pro Match Series rozgrywanym w West Palm Beach na Florydzie. Dla naszego tenisisty będzie to pierwszy start w zawodach od czasu zawieszenia rozgrywek z powodu pandemii koronawirusa. Trzydniowe zmagania w West Palm Beach odbywać się będą bez udziału publiczności i z zachowaniem wszelkich środków ostrożności.

Turniej męski odbędzie się w dniach 8-10 maja. Poza Polakiem, który przebywa w Stanach Zjednoczonych od połowy marca, do rywalizacji przystąpi także trzech Amerykanów – Reilly Opelka, Tennys Sandgren i Tommy Paul. W turnieju kobiet (22-24 maja) zagrają natomiast Alison Riske, Amanda Anisimova, Danielle Collins i Ajla Tomljanović. Podczas meczu obecny będzie tylko sędzia główny, a każdy z zawodników otrzyma własny zestaw piłek i wyznaczony obszar poza kortem. Ponadto gracze będą odpowiedzialni za zapewnienie sobie we własnym zakresie napojów oraz ręczników.
Także Polski Związek Tenisowy opublikował zbiór procedur, które trzeba będzie przestrzegać na kortach po ich otwarciu. Na jednym korcie będą mogły przebywać maksymalnie trzy osoby, grać będzie można bez zmian stron, a piłki mają być znaczone i przyporządkowane do danej osoby lub kortu.
PZT wraz z Polskim Związkiem Jeździeckim i Polskim Związkiem Golfa zwrócił się do rządu z prośbą o zniesienia ograniczeń dla uprawiania tych sportów. Zaznaczono, że to bezkontaktowe dyscypliny praktykowane na świeżym powietrzu, które można uprawiać przy zastosowaniu odpowiednich rygorów sanitarnych i zachowaniu bezpiecznej odległości.
Tenisowa federacja poszła nawet dalej i w stosownym komunikacie poleciła już szykować obiekty tenisowe z zachowaniem niezbędnych wymogów sanitarno-epidemiologicznych.
W pierwszej kolejności zaznaczono, że treningi mogą odbywać się tylko na obiektach otwartych, a wyjątek stanowią hale mające rozsuwane ściany boczne. Na korcie mogą przebywać maksymalnie trzy osoby – dwóch zawodników i trener, ale tylko szkoleniowiec będzie musiał zakładać maskę ochronną. Wymagane będzie zachowanie wskazanej odległości – podczas gry minimum 5 metrów, a podczas przerw – 2 m. Zawodnicy cały czas mają przebywać na tej samej połowie pola gry, bez zwyczajowej zmiany stron. Odległość między kortami ma wynosić minimum 5 m, a jeśli nie uda się spełnić tego wymogu, to dwa używane musi oddzielać jeden pusty. PZT sugeruje też, by ustawić ławki dla graczy po przeciwnych stronach, a jeśli to niemożliwe do zrealizowania, to by odległość między nimi wynosiła minimum 5 m.
Duży nacisk położono także na systematyczną dezynfekcję pomieszczeń oraz konieczność udostępnienia takich płynów na korcie, w toaletach i szatniach. Zalecane jest całkowite zamknięcie tych ostatnich, a w przypadku ich udostępnienia przebywać w niej może w danym momencie tylko jedna osoba. PZT zarekomendował również, by wprowadzić 15-minutowy odstęp czasowy między opuszczeniem kortu przez jednych graczy, a wejściem na niego kolejnych.

Rakietą w koronawirusa

Czołowi polscy tenisiści zaangażowali się w akcję „Rakietą w koronawirusa”. Ich celem jest zebranie pół miliona złotych na zakup sprzętu ochronnego dla lekarzy i personelu medycznego.

Inicjatorką akcji jest Sandra Zaniewska – była tenisistka, a obecnie trenerka. „Na bieżąco obserwuję sytuację w polskich szpitalach. Nietrudno zauważyć, że najbardziej palący problem to brak środków chroniących lekarzy i personel medyczny. Dlatego chciałam zaangażować swoje środowisko do wspólnego zbierania funduszy na ten cel. Zgłosiłam się z prośbą do Fundacji Sensoria i tak zrodził się pomysł” – wyjawiła na łamach portalu tenisklub.pl Zaniewska. Do zainicjowanej przez nią akcji „Rakietą w koronawirusa” zaangażowali się wszyscy czołowi polscy tenisiści – Łukasz Kubot, Hubert Hurkacz, Kamil Majchrzak, Magda Linette, Iga Świątek, Alicja Rosolska, Katarzyna Kawa, Paulina Kawa i Urszula Radwańska.
Celem zbiórki jest zebranie 500 tysięcy złotych, które zostaną przeznaczone na podstawowe środki ochrony dla lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych i sanitariuszy. Cały zakupiony za zebrane pieniądze sprzęt ma zostać przekazany placówkom medycznym, które zmagają się z największymi deficytami sprzętowymi. Zbiórkę można śledzić w internecie. Jej częścią są także aukcje, na których można wylicytować m.in. rakiety z autografami m.in. Igi Świątek czy Kamila Majchrzaka, a także sportowe ubory uzywane w turniejach przez Magdę Linette i Urszulę Radwańskiej.
Akcję „Rakietą w koronawirusa” wsparła też nasza najwybitniejsza tenisisowa gwiazda, Agnieszka Radwańska, która już wcześniej sama z siebie „zaserwowała” w Covid-19, fundując 10 tysięcy maseczek dla Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie. „To moja cegiełka dla tych, którzy dzisiaj najbardziej potrzebują naszego wsparcia. Jestem pełna podziwu z jakim zaangażowaniem i poświęceniem pracownicy służby zdrowia walczą o nasze zdrowie i nasze wspólne bezpieczeństwo” – krótko wyjaśniła powody swojego działania Radwańska.

Zamrożone rankingi WTA i ATP

Wszystkie imprezy tenisowe w powodu pandemii koronawirusa zostały odwołane aż do czerwca. W tej sytuacji Stowarzyszenie Tenisistów Profesjonalnych (ATP) oraz Women’s Tennis Association (WTA) podjęły decyzje o zamrożeniu na ten czas rankingów. Wśród pań liderką pozostanie zatem Australijka Ashleigh Barty, a wśród panów Serb Novak Djoković.

Z powodu koronawirusa odwołano m.in. prestiżowe marcowe turnieje w Indian Wells i Miami oraz imprezy planowane w kwietniu i maju w Europie na kortach ziemnych – w Stuttgarcie, Monte Carlo, Barcelonie, Madrycie, Rzymie, a kończący tę część sezonu wielkoszlemowy turniej French Open w Paryżu przeniesiono na koniec września. ATP i WTA postąpiły w jedyny możliwy w takiej sytuacji sposób, czyli zamroziły rankingi do czasu wznowienia rozgrywek. Na razie jeszcze nie wiadomo, kiedy to nastąpi. W tej chwili przyjęto, że tenisiści wrócą do rywalizacji 10 czerwca w Mercedes Cup w Stuttgarcie i Libema Open w holenderskim ‚s-Hertogenbosch, natomiast tenisistki 12 czerwca w turniejach na nawierzchni trawiastej w Nottingham i ‚s-Hertogenbosch. Nie ma jednak stuprocentowej pewności, że te terminy zostaną dotrzymane, bo już pierwszy turniej na trawie, Surbiton Trophy, został odwołany. Turniej w Surbiton ma 17-letnią tradycję i nieoficjalnie uważano go za inaugurujący część sezonu na kortach trawiastych w Wielkiej Brytanii. Impreza nie jest zaliczana do głównego cyklu. Męska edycja ma rangę ATP Challenger Tour, a kobieca ITF Women’s World Tour. Odbywa się zwykle w drugim tygodniu wielkoszlemowego French Open. W tym roku miała zostać rozegrana w dniach 31 maja – 7 czerwca, lecz z powodu epidemii koronawirusa została już odwołana. Organizatorzy innych zaplanowanych w maju turniejów na tej nawierzchni (niemieckim Halle, tureckiej Antalyi oraz w Londynie i Eastbourne) na razie tych imprez nie odwołali, także kończący tę część sezonu wielkoszlemowy Wimbledon nadal planowany jest w ustalonym terminie 1-14 lipca.
Dla układu siła na światowych listach nie będzie to jednak miało żadnego znaczenia, bo WTA i ATP postanowiły zamrozić rankingi. Kobieca organizacja jako podstawę przyjęła notowanie z dnia 9 marca i do rankingu nie wliczała już punktów zdobytych przez zawodniczki w niedokończonych turniejach, a także nie odejmował punktów za imprezy odwołane. Natomiast w rankingu ATP zostały uwzględnione wyniki z challengerów oraz turniejów ranggi ITF, które nie zostały dokończone w ubiegłym tygodniu, ale nie odpisano zawodnikom punktów jakich mieli bronić w odwołanych imprezach. Skorzystał na tym m.in. nasza najwyżej sklasyfikowany obecnie na światowej liście tenisista, Hubert Hurkacz, który miał do obrony m.in. 180 punktów za ćwierćfinał turnieju w Indian Wells. Wrocławianin z dorobkiem 1353 punktów pozostał na 29. miejscu i to się nie zmieni aż do wznowienia rozgrywek. Na 108. miejscu przeczeka natomiast ten okres Kamil Majchrzak (523 pkt). Trzecią rakietą w naszym męskim tenisie jest aktualnie Kacper Żuk (305. lokata), a czwartą Daniel Michalski (434. miejsce).
Na czele rankingu ATP pozostał Serb Novak Djoković (10 220 pkt), drugi jest Hiszpan Rafael Nadal (9850), a trzeci Austriak Dominic Thiem (7045). Kolejne miejsca w Top 10 światowej listy zajmują: Szwajcar Roger Federer (6630), Rosjanin Daniił Miedwiedew (5890), Grek Stefanos Tsitsipas (4745), Niemiec Alexander Zverev (3630), Włoch Matteo Berrettini (2860), Francuz Gael Monfils (2860) i Belg David Goffin (2555).
W rywalizacji pań wśród Polek rakietą numer 1 pozostanie do czerwca Magda Linette, aktualnie sklasyfikowana na 36. pozycji, a rakietą numer 2 Iga Świątek (WTA 49). Zamrożenie rankingu jest bardziej korzystne dla Świątek, która miałaby do obrony punkty za zeszłoroczne występy w Lugano oraz na kortach Rolanda Garrosa.
Liderką rankingu WTA pozostała Australijka Ashleigh Barty (8717 pkt), druga lokatę zajmuje Rumunka Simona Halep (6076), a najniższe miejsce na podium przypadło Czeszce Karolinie Pliskovej (5205). Czwarta w rankingu jest triumfatorka tegorocznego wielkoszlemowego Australian Open Amerykanka Sofia Kenin (45900, a piąte miejsce okupuje Ukrainka Elina Switolina (4580). Dzięki zachowaniu punktów za ubiegłoroczny triumf w Indian Wells szóstą pozycję w Top 10 utrzymała lecząca od wielu tygodni kontuzje Kanadyjka Bianca Andreescu (4555). Cztery pozostałe miejsca zajęły: Holenderka Kiki Bertens (4335), Szwajcarka Belinda Bencic (4010), Amerykanka Serena Williams (3915) i Japonka Naomi Osaka (36250.