Gospodarka 48 godzin

PiS dorównuje PO

Z najnowszych danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego (luty 2019) wynika, że za wzrost dochodów podatkowych w budżecie polskiego państwa w ostatnich latach w około 50 proc. odpowiada poprawa światowej koniunktury. Druga połowa – to zasługa obecnych władz, które zdołały przywrócić rozmiar dochodów z podatku VAT do poziomu z 2011 r., osiągniętego przez rząd PO. Wtedy w relacji do polskiego PKB, tak samo jak dziś wpływy z VAT stanowiły 7,8 proc.

Wojna wódki z piwem

6 marca odbyła się w Sejmie konferencja pt. “Potrzeba nowego ustawodawstwa w kontekście polityki wychowania w trzeźwości”. Podczas wydarzenia zaprezentowany został raport, którego autorzy nawołują do „szerokiego dialogu z udziałem nie tylko administracji państwowej, polityków, związków branżowych czy organizacji pozarządowych, ale także ekspertów, think – tanków i znawców legislacji”. Konferencja ta, jak to u nas zwykle bywa, doprowadziła do konfliktu, a obiecywany „szeroki dialog” był w istocie bardzo wąski. Oburzył się Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie, zarzucając organizatorom konferencji „rażącą stronniczość”. ZPPPwP-BP oświadczył: „Wprawdzie idea szerokiego dialogu na temat kształtowania polityki alkoholowej państwa jest bliska organizacjom sektora piwowarskiego, ale sposób prezentacji raportu i koncepcja organizacji konferencji w Sejmie nie miały nic wspólnego z pluralistyczną debatą na ten temat. „Prelegenci występujący podczas tego wydarzenia w sposób jaskrawy i stronniczy dla zebranych uczestników wyrażali interesy jednego sektora branży alkoholowej – producentów wódek i innych alkoholi mocnych. Zaprezentowali dane z różnych lat, dowolnie nimi żonglując w taki sposób, aby całkowicie zdyskredytować przemysł piwowarski, a gloryfikować branżę spirytusową. Pod szyldem „polityki wychowania w trzeźwości” przedstawiciel organizacji skupiającej producentów napojów spirytusów mówił o potrzebie promocji polskiej wódki. Jako organizacja pracodawców, skupiająca browary reprezentujące blisko 80 proc. polskiego rynku piwa, zdecydowanie sprzeciwiamy się tego typu praktykom, nie mającym nic wspólnego z debatą, w której różne grupy mają prawo wyrazić swoje poglądy. Nie zgadzamy się, aby wydarzenie, będące ewidentnym przejawem ochrony interesów producentów napojów spirytusów, było legitymizowane przez polski parlament. Oczekujemy jednocześnie, że do debaty na ten temat włączeni zostaną wszyscy producenci alkoholu”. Wkrótce należy oczekiwać odpowiedniego oświadczenia reprezentantów przemysłu spirytusowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *