Pierwszorzędnym celem myślenia jest myślenie, nie rezultat

1 lis 2022

„Jedność świata oznacza wzajemne ścisłe związki różnych wymiarów rzeczywistości – sfery przedmiotów i ludzi, sposobów zdobywania o nich wiedzy, wyznawania wartości, patrzenia na świat społeczny, na siebie samego, ale tez spoglądania „w górę” – w kierunku Wszechświata. Ku niebiosom, ku wiedzy, ku szlachetnej harmonii, ku wieczności… Tak bogatą symbolikę mieści w sobie lazur. Lazurowa idea rozpoczyna się od rozważań z zakresu ontologii czyli najogólniejszej dziedziny filozofii zajmującej się wszystkim co istnieje, Staje się ona przedmiotem dyskusji mądrego, doświadczonego życiowo Emanuela i jego zdolnego, kreatywnego a nierzadko też zbuntowanego ucznia Justasa”.

Zellker to pseudonim literacko-filozoficzny Józefa Częścika (ur. 1955) – nauczyciela, filozofa wolnego strzelca, pisarza, redaktora. Od końca lat siedemdziesiątych XX wieku pracuje nad systemem filozoficznym zwanym lazurową ideą, który zostanie przedstawiony w jego powstającym obecnie kilkutomowym opus vitae. Tom „O rzeczywistości” jest pierwszą częścią tego dzieła. Autor nawiązuje w przedmowie do tradycji antycznej myśli greckiej, fundamentu naszej kultury i kładzie akcent na arcyważną formę pracy intelektualnej i jej ekspresji, jaką były wtedy dialogi (dia logos – dwa umysły), m.in. nigdy niezapisane legendarne perypatetyczne dialogi Sokratesa czy nie mniej słynne „Dialogi” jego genialnego ucznia Platona. Ich wielki następca, Arystoteles postawił jednak przede wszystkim na monolog, z którego wyrosły takie współczesne formy ekspresji intelektualnej jak wykład, esej, artykuł, dysertacja, rozprawa itd., itp. Autor „lazurowej idei” stawia jednak na powrót do dialogu, co tak oto zdroworozsądkowo i praktycznie uzasadnia: „Przysypiać zdarza nam się w czasie słuchania lub czytania czyjegoś monologu, nie zaś podczas dialogu, w który przez cały czas jesteśmy zaangażowani”.

Zdecydowałem się napisać o tym tomie, choć należę do ostatnich, którzy mają do tego kwalifikacje, a nawet predyspozycje. Pewien mój, starszy ode mnie, znajomy miał zwyczaj powtarzać od czasu do czasu w trudnych dla rozumu sytuacjach: „Nie tylko tego nie rozumiem, lecz zgoła nie pojmuję”. Choć bowiem bardzo cenię, szanuję i podziwiam, choćby jako namiętny miłośnik „Rękopisu znalezionego w Saragossie” Jana Potockiego, wszelkie idee i praktyki ezoteryczne, telluryczne, metafizyczne, gnostyczne, messmeryczne, kabalistyczne, panpsychiczne, panteistyczne, to jako struktura psychiczna aż nazbyt racjonalistyczna jestem na nie mało wrażliwy, mało chłonny. Bardzo lubię natomiast czytać o nich w literaturze, a pełno było tej problematyki zwłaszcza w literaturze przełomu XVIII i XIX wieku oraz w pierwszej połowie XIX wieku, zwłaszcza w ramach modnego wtedy gatunku fantastycznej grozy, rozwijającej się głównie w Niemczech i Francji, ale także w Rosji, a zapoczątkowanej w XVIII-wiecznej Anglii przez opowieść gotycką.

Oczywiście tego pokrewieństwa problematyki „Lazurowej idei” i tomu „O rzeczywistości” i wspomnianej literatury nie stawiam na zasadzie tożsamości „jeden do jednego”, lecz formułuję to jako laik dla laików w tej dziedzinie, bo to oni głównie są adresatami niniejszego omówienia. Mimo zatem moich wspomnianych wyżej subiektywnych uwarunkowań towarzyszących tej lekturze i dalece ograniczonej intelektualnie percepcji problematyki (trochę to tak jak powiedzeniu o „słuchaniu przez ślepego o kolorach”) dzieła, rekomenduję czytelnikom podjęcie wysiłku wgłębienia się w jej zawartość, choćby jego owoce po pierwszej lekturze nie były imponujące. Żywię bowiem przekonanie, coś w rodzaju „indywidualnej doktryny”, że każdy wysiłek intelektualny, choćby był żmudny i przynosił nikłe rezultaty, jest cenny, jest pożyteczny. Dlatego od czasu do czasu podejmuję takie pojedynki z trudnymi filozoficznymi dziełami, z których wychodzę poobijany, zirytowany niemocą własnego niemocą, ale za to umysłowo wygimnastykowany. Wierzę bowiem, że nadrzędnym celem myślenia jest sam proces myślenia, a niekonicznie pełne i doraźne zrozumienie tego myślenia przedmiotu.

Najnowsze

Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia bezpieczeństwo w polskich szkołach

Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia bezpieczeństwo w polskich szkołach

Polacy trzymają władzę na celowniku – 54,4% społeczeństwa krytycznie ocenia bezpieczeństwo w szkołach. To szokujące, że w dobie edukacji niemal 55% ludzi uważa, że placówki nie chronią dzieci przed przemocą. Tylko co trzeci rodzic czuje się pewnie, a eksperci biją na alarm, podkreślając konieczność lepszych procedur interwencyjnych i skuteczniejszych kanałów zgłaszania zagrożeń. To nie tylko kwestia statystyk; chodzi o codzienną kulturę bezpieczeństwa. Jeśli szkoły nie zareagują na ten alarmujący sygnał, uczniowie znów będą narażeni na niebezpieczeństwo.

„Prezes TK grozi prokuratorom i zapowiada więzienie dla Tuska? Święczkowski przekroczył granice prawa i swojego urzędu?”

„Prezes TK grozi prokuratorom i zapowiada więzienie dla Tuska? Święczkowski przekroczył granice prawa i swojego urzędu?”

Bogdan Święczkowski, prezes TK, przesuwa granice, publicznie grożąc prokuratorom, co wzmaga kontrowersje. Czy jego zadania jako sędziego konstytucyjnego nie są już tylko zasłoną dla politycznych rozgrywek? W obliczu jego powiązań z Ziobrą rodzi się pytanie: kto ma bronić niezawisłości prawa w Polsce?

Dziedziczysz pieniądze, ale nie możesz ich wypłacić. Jak polskie prawo zamienia spadek w wieloletnią batalię z bankiem

Dziedziczysz pieniądze, ale nie możesz ich wypłacić. Jak polskie prawo zamienia spadek w wieloletnią batalię z bankiem

Polski system prawny sprawia, że odzyskanie spadku staje się katorgą. Rodziny, które potrzebują pieniędzy po śmierci bliskich, często muszą stawiać czoła wieloletnim sporom z bankami, które z niewielkich sum robią wielkie problemy. Prawo zamiast pomagać, potęguje dramat rodzin, które cierpią zarówno finansowo, jak i emocjonalnie.

Chiny mogą hamować Putina i dać Europie czas na zbrojenia. Czy Bruksela dostrzeże w Pekinie potencjalnego partnera?

Chiny mogą hamować Putina i dać Europie czas na zbrojenia. Czy Bruksela dostrzeże w Pekinie potencjalnego partnera?

Władimir Putin staje się coraz bardziej zależny od Chin, które kontrolują rosyjską gospodarkę. Chiny nie chcą wielkiej wojny w Europie, co stwarza Europie czas na wzmocnienie własnego potencjału obronnego. Stabilne relacje z Chinami mogą przynieść korzyści strategiczne, jednak Europa musi myśleć przede wszystkim o swoich interesach.

TV Republika sprzedaje zegarki na antenie. Prawo tego zabrania, KRRiT wciąż wyjaśnia sprawę. Kto odpowiada za brak decyzji?

TV Republika sprzedaje zegarki na antenie. Prawo tego zabrania, KRRiT wciąż wyjaśnia sprawę. Kto odpowiada za brak decyzji?

TV Republika zamiast informować o zagrożeniach bezpieczeństwa, promuje zegarki w programach informacyjnych. Mimo wyraźnych przepisów zakazujących takich działań, Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie podjęła jeszcze żadnych działań przeciwko stacji. Prezydent Nawrocki, pomimo sprzeciwu Sejmu i Senatu, utrzymuje dotychczasową KRRiT, co budzi wątpliwości co do jej niezależności. Czy działania KRRiT są skuteczne? Obywatele zasługują na odpowiedzi, bo brak reakcji na łamanie prawa przez media podważa zaufanie do instytucji państwowych. Zegarki to tylko wierzchołek góry lodowej.

Sprawdź również

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...

MOŻESZ TAK. I TAK TEŻ MOŻESZ!

MOŻESZ TAK. I TAK TEŻ MOŻESZ!

14. Festiwal Kultury bez Barier | 13–18 października 2026 175 wydarzeń. Ponad 20 miast. Spektakle, filmy, koncerty, wystawy, spacery i warsztaty. Od 13 do 18 października po raz czternasty Festiwal Kultury bez Barier pokazuje, że nie ma jednego właściwego sposobu na...

Świętujmy razem

Świętujmy razem

Ekip telewizyjnych jeszcze nie było. Zachowały się czarno- białe zdjęcia filmowe i relacje świadków. Zapamiętali, że przyjechał na plac Ba Dinh francuskim samochodem, eskortowany przez gwardię rowerzystów. Półmilionowy, zebrany tłum ujrzał go na prowizorycznej...