Tadeusz Ross (1937-2021)

10 sty 2022

Niedawno rozpoznałem go jako statystę właściwie w „Kanale” Andrzeja Wajdy (1957) jako jednego z anonimowych powstańców wybierających się do podziemia.

Podobno pojawił się też jako żołnierz Armii Ludowej w serialu „Podziemny front” (1965), ale nie zauważyłem. Jednak los zawodowy zaprowadził Tadeusza Rossa, absolwenta warszawskiej PWST nie w kierunku dramatycznym, lecz wręcz przeciwnie, ku muzie lekkiej, mówionej i śpiewanej. Był aktorem, piosenkarzem, satyrykiem, scenarzystą. Dał się zapamiętać m.in. z festiwalu polskiej piosenki w Opolu jako brawurowy, dowcipny wykonawca przemiłej piosenki „Słońce w kapeluszu”, później także z radiowej „Trójki”, z magazynu „60 minut na godzinę” z „Rossmówek” z Piotrem Fronczewskim („Fronczewski… Ross… Co tak syczy… A teraz? … Przestało. … A widzi pan”), a także jako telewizyjny „Zulu-Gula”, dziwnie mówiąca postać w dziwnej czapce („Polska to jest dziwna kraj…”). Choć miał niewątpliwy talent komediowy, to w filmach i serialach zagrał zaledwie kilkanaście w sumie epizodycznych rólek, a jedyną główną – w muzycznej komedii Hieronima Przybyła „Milion za Laurę” (1971). Wydał też wspomnienia. Od roku 2006 zaangażował się w działalność polityczną, jako radny, poseł na Sejm, i parlamentarzysta w Parlamencie Europejskich. Urodzony 14 marca 1938 roku w Warszawie, zmarł 14 grudnia 2021 roku tamże.

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...