Kłamca czy „retoryk”?

Tylko „Trybuny” repolonizować nie trzeba.

 

– Jak „Berliner Zeitung” miało być wykupione przez Amerykanów, to sobie prześledźcie w Internecie, jaka była awantura w Niemczech – stwierdził w Płońsku pan premier Mateusz Morawiecki. Podkreślił, że w innych krajach Unii Europejskiej media są własnością narodowych koncernów. Za to Polsce krajowe media w ogromnym stopniu nie należą do Polaków.
„Proszę popatrzeć na Francję i Niemcy, na Hiszpanię i na Włochy. Na duże kraje Unii Europejskiej”, biadolił w zeszły poniedziałek pan premier Morawiecki podczas kolejnego wiecu poparcia dla kandydatów PiS w wyborach samorządowych. I jak zwykle podczas takich wieców, naobiecywał mieszkańcom Płońska wysyp rządowych inwestycji oraz słodkie życie. Pod jednym warunkiem. Jeśli tylko zagłosują na wskazanych przez PiS kandydatów narodowo-katolickich.
W Płońsku został niespodziewanie zapytany o „repolonizację” mediów w naszym kraju. Początkowo też to chciał obiecać, ale szybko ugryzł się w swój, znany z „retoryki”, język.„Retoryką języka” nazwał ostatnio kłamstwa pana premiera Morawieckiego, przychylny mu sąd.
Skoro szybkiej repolonizacji pan premier nie mógł obiecać, to zwyczajowo zaznaczył, że do tego haniebnego dla każdego prawdziwego Polaka stanu, „doprowadziły lata III RP i lata transformacji”.
Oczywiście znany „retoryk” Mateusz Morawiecki nie sprecyzował kto jest odpowiedzialny za wysprzedaż czysto polskich kiedyś gazet obcym medialnym koncernom. Zwłaszcza tym wrażym, bo niemieckim.
Przypomnijmy zatem wielkiemu „retorykowi” jak to z wyprzedażą polskich, rodowych medialnych sreber było. Otóż 22 marca 1990 roku Sejm uchwalił ustawę o likwidacji Robotniczej Spółdzielni Wydawniczej ”Prasa- Książka- Ruch”. Czyli koncernu medialnego należącego wcześniej do PZPR i socjalistycznych związków młodzieży. Dnia 6 kwietnia premier Tadeusz Mazowiecki powołał Komisję Likwidacyjną RSW „Prasa-Książka- Ruch”.
Majątek koncernu zostało podzielony przez Sejm w 1990 i 1991 roku. Zagrabione mienie poPZPRowskie zostało potraktowane jak kiedyś pożydowskie. Przekazano je zwycięskim prawicowym partiom politycznym i związkowi zawodowemu NSZZ ”Solidarność”. Partia braci Kaczyńskich, czyli „Porozumienie Centrum” przejęły gazetę „Express Wieczorny”. Kongres Liberalno-Demokratyczny i część działaczy Unii Demokratycznej zabrało gazetę „Życie Warszawy”, Konfederacja Polski Niepodległej dziennik „Sztandar Młodych” i tygodnik „Razem”. Zaś lewicowej, postpezetpeerowskiej SdRP na odczepkę dano dziennik „Trybunę”.
Prasa regionalna została podzielona pomiędzy związek zawodowy NSZZ ”Solidarność” i partie prawicowe. Ponieważ związkowcy i prawicowcy nie potrafili redagować gazet to część swoich udziałów sprzedali zagranicznym koncernom medialnym. Najpierw francuskim, bo wtedy polska prawica i związkowcy z „Solidarności” uprawiali z francuskimi koncernami przyjaźń przechodzącą w miłość nawet. Potem Francuzi odsprzedali swe udziały Niemcom.
Z biegiem lat partie prawicowe i NSZZ ”Solidarność” potrzebowały coraz więcej pieniędzy na uprawianie polityki. No to wyprzedawały stopniowo swe udziały zagrabionego mienia poPZPRowskiego. Zagranicznym koncernom medialnym rzecz jasna.
Tak to polscy prawicowi politycy, z braćmi Kaczyńskimi na czele, oraz zaprzyjaźnieni z nimi związkowcy z NSZZ „Solidarności” wyprzedali zagranicznym koncernom medialnym polskie gazety.
A teraz obłudnie i „erotycznie” płaczą na brak polskich mediów. I jako winnych wskazują anonimową „transformację”!!!
Na polskim rynku, jako jedyna ogólnopolska gazeta, należąca w całości do polskiego właściciela pozostała jedynie „Trybuna”.
Bo określany przez polską prawicę jako „polski” „Nasz Dziennik” należy przecież do międzynarodowej korporacji, zwanej kościołem katolickim.

 

PS. Odpowiadając na pytania potwierdzam, że kandyduję do Rady Miasta Stołecznego Warszawy z Wilanowa i Ursynowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *