Kiedy nie płacą za pracę

16 sty 2024

Paweł jest specjalistą branży IT. Nie ma stałej pracy więc „chałturzy”. Umowy bywają ustne. Płaci mu się doraźnie, w rytmie próśb, skarg i ponagleń. Nigdy cała suma, nigdy na czas. Po zakończeniu zlecenia zostaje zawsze jakaś suma nie dopłacona. To nie są wielkie pieniądze. Kilka tysięcy, ale dla kogoś kto pracuje i zarabia nieregularnie to kwestia przetrwania. Zresztą nawet gdyby tak nie było Paweł dla zasady zamierza wszystko egzekwować co do grosza. Podjęliśmy się zadania. Napisałem obu pracodawcom, którzy są mu winni pieniądze, sms-y wzywające do rozmowy o ewentualnej ugodzie. Jeden na razie milczy, drugi napisał: „Za co? Za siedzenie w pracy i czytane książki!!!! Jestem stratny i poniosłem konsekwencje jego czynów!!!” Wtedy zapowiedziałem, że pójdziemy do sądu z pozwem o zapłatę.  Na co ów dżentelmen odpisał „Ok, będę się odwoływał, prawnik wie jak to zrobić, poza tym max co mogę zapłacić to połowa 500 zł”.  Zwraca uwagę, że pracodawcę ubodło to, że pracownik „czytał książkę”. Nie ma mowy o tym, że nie wykonał zleconej pracy czy też , że wykonał ją niestarannie. Poza tym przyznaje on, że jest winien zapłatę i zaczyna się już targować. Ponieważ zaległe wynagrodzenie to tylko 1300 zł, zatrudnienie prawnika nie może się opłacać, więc podejmuje rozmowę.

Zwykle udaje się odzyskać zaległe wynagrodzenia przez negocjacje. Czasem wystarcza jedna rozmowa telefoniczna. Niesumienny biznesmen dowiaduje się, że pracownik ma nasze wsparcie i w obawie przed publiczną kompromitacją woli zapłacić. Poza tym my udzielamy pomocy prawnej nieodpłatnie, a on musiałby ponieść koszt adwokata bez wielkich szans na wygrana, jeżeli rzeczywiście jest tak jak mówi pracownik. Zdarza się, jednak, że dla świętego spokoju i z powodu trudnej sytuacji pracownicy godzą się na kompromis polegający na odpuszczeniu części zaległej wypłaty. Efekt w postaci gotówki tu i teraz bywa ważniejszy kiedy ktoś nie  ma czynsz ani na życie.

Zdarza się, choć niestety zbyt rzadko, że istotnym wsparciem w naszych staraniach o wypłatę jest Państwowa Inspekcja Pracy. Niestety jednak nie wypłacanie wynagrodzeń nie jest w naszym systemie prawnym ani surowo ani konsekwentnie karane. A przecież wyłudzenie darmowej pracy ma taki sam skutek finansowy jak zwykłe wyłudzenie pieniędzy. Pracodawcy uzyskuje korzyść pieniężną a pracownik ponosi stratę. Dodatkowo ta „darmowa” praca kradnie mu czas, który mógłby spędzić naprawdę zarabiając na życie.

Takich jak Paweł, wysoko wykwalifikowany pracownik IT, który uparcie rozlicza swych pracodawców z każdego należnego grosza jest zbyt mało. Wiele osób macha ręką na zaniżone stawki, wyłudzone i nie opłacane nadgodziny, ciesząc się, że w ogóle mają jakiś zarobek. Ta uległość ludzi pracy i bezkarność biznesmenów sprawia, że przypadków oszukiwania na wypłacie jest wciąż wyjątkowo dużo. Mamy więc pełne ręce roboty.

Najnowsze

Czy w Polsce naprawdę żyje jak na Zachodzie?

Czy w Polsce naprawdę żyje jak na Zachodzie?

Polska zyskuje na znaczeniu w Europie, ale pomimo wzrostu PKB, codzienność Polaków pozostaje daleka od zachodnich standardów. Wzrost gospodarczy nie rozwiązał kryzysu mieszkaniowego; blisko 34% Polaków żyje w przeludnionych mieszkaniach, co bije na alarm w obliczu 88% poziomu konsumpcji indywidualnej w stosunku do UE. Słaba edukacja i niedostateczne usługi publiczne trują życie obywateli, zmuszając ich do wydawania oszczędności na korepetycje czy prywatnych lekarzy. Z 81 miliardami zaległości, wielu Polaków balansuje na krawędzi finansowej. Wyższy PKB to za mało – czas na prawdziwe reformy, które wpłyną na jakość życia.

Sprawdź również

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja proponuje podobny kierunek zmian — i tu zaczyna się problem cen Pięć godzin z dzieckiem na SOR-ze i rachunek na 11 577 dolarów. Ubezpieczenie pokryło część kosztów, ale rodzinie zostało około 3,5 tys. dolarów do zapłaty. To wydarzyło się w Stanach...

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...