Minuta śmiechu

22 lis 2019

,,Zawsze wychodziłem z założenia, że ktoś głupszy i mniej inteligentny ode mnie nie może mnie obronić” – ,,Wspulnicy” Sławka Michorzewskiego.

Badania naukowe potwierdzają, że minuta śmiechu przedłuża życie o około dziesięć minut. Książka, którą Wam zaprezentuję jest najlepszym lekarstwem na poprawę nastroju, a co za tym idzie – na długowieczność.
Urodzony w 1970 roku Sławomir Michorzewski, pisarz dotychczas mi nieznany, ukończył Akademię im. Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Jest felietonistą prowadzącym na łamach Gazety Wyborczej rubrykę ,,Ale cyrk” oraz autorem książek nacechowanych absurdem i oscylujących wokół komedii i kryminału.
Zadebiutował w 2012 roku publikując ,,Cyrk”, który ukazał się w tradycyjnym papierowym nakładzie oraz w formie audiobooka w interpretacji Janusza Chabiora (2014r.). Spod jego pióra wyszły również ,,Opowiadania bez puenty” (2013r.) oraz ,,Wspulnicy” pisani wbrew zasadom ortografii przez ,,u”, wydani w tym samym roku nakładem Wydawnictwa Poligraf.
Na ich kartach twórca kreśli historię, która swój początek ma w sopockiej dzielnicy willowej. Przebrane za elektryków szemrane typy, Długi i Gruby, wpadają na tylko z pozoru genialny pomysł wyłudzenia pieniędzy od dyrektora Banku Gospodarności, Adama Niemca. W tym celu udają się do mieszkania Jadwigi i Kornela Kowalskich, bowiem pewni są, że to właśnie lokum bankowca. Gdy prawda okazuje się zupełnie inna, dochodzi do całej serii przekomicznych zdarzeń z udziałem Hali i Ewy, pracownic Agencji Sadomaso, Rogaszewskiego i Mundka – przedstawicieli Agencji Windykacyjnej ,,Romulus”, jak również prawdziwego elektryka, który o ustalonej porze wyłącza zasilanie. Wszyscy pojawiają się na zlecenie Adama Niemca, który z pomocą przyjaciela, psychiatry Jarka Kochowicza, działa w odwecie, na złość sąsiadowi Kowalskiemu. Nie przypuszcza, że z pozoru inteligentny kawał, stanie się początkiem jego własnych kłopotów. Piętrząc się, dotykają one również Pana IKS i Milczącego oraz księdza Jerzego Nowaka urzędującego w parafii na obrzeżach Gdyni.
Sławek Michorzewski na plan pierwszy kryminalnej komedii dla dorosłych, wysunął postaci dwóch typów spod ciemnej gwiazdy:
Jana Nowaka, zwanego Długim – w zamierzchłej przeszłości nauczyciela wychowania fizycznego, w niczym nie przypominającego pedagoga, przeciwnie – to rabuś pierwszej klasy, którego lepkie ręce biją, gdy zajdzie potrzeba oraz sięgają bez żadnych skrupułów po cudzą własność, począwszy od mieszanki ziół i fajki Szamana Uzdrowiciela, poprzez płaskorzeźbę, na samochodzie skończywszy.
Jego towarzysz, Jurand Prukała, pseudonim Gruby, jawi się czytelnikowi jako niski, siwogłowy, pulchny osobnik z kolczykiem, który trzy miesiące przepracował na stanowisku strażnika miejskiego.
W tym jakże doborowym towarzystwie przyjdzie żyć Adasiowi Niemcowi, noszącemu zaszczytne miano Liska Chytruska, ponieważ słynie ze skąpstwa. Czas spędzony z rabusiami, zmienia diametralnie naszego bohatera, który ku przeogromnej uciesze czytelnika, decyduje się opowiedzieć po ciemnej stronie mocy i walczyć o przetrwanie w myśl zasady: ,,Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”.
Pisarz brawurowo pokierował akcją nie dając Wspulnikom nawet chwili wytchnienia, bowiem zabójstwo i rabunek, bitwa na komisariacie, sprytne składanie zeznań, ucieczka ze szpitala psychiatrycznego oraz zmylenie pościgu, zmuszały do ciągłego myślenia w jaki sposób ujść cało z piętrzących się opresji.
Sławek Michorzewski nie pozostawił swych bohaterów bez pomocy: w ręce włożył między innymi dubeltówkę i elektroniczną nianię dla niemowląt z funkcją dźwięku i obrazu. Wyposażył ich też w całe pokłady silnej woli przetrwania, dbając jednocześnie, by w toku absurdalnych zdarzeń trup ścielił się dosyć gęsto. Jedyny zarzut w mojej ocenie stanowi okładka – choć oryginalna, nie zachęca do sięgnięcia po ponad dwustustronicową książkę, po przeczytaniu której mam jednak wielką ochotę zapoznać się z pozostałym dorobkiem Sławka Michorzewskiego.
Co więcej, zaliczam go do grona ulubionych polskich pisarzy i z niecierpliwością czekam na kontynuację ,,Wspulników” zatytułowaną ,,Urzędnik”, która ma pojawić się jeszcze w tym roku.
Spotkajcie się z nimi także Wy. Naprawdę warto, daję słowo!

Najnowsze

Sprawdź również

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Ku cywilizacji XXII wieku

Ku cywilizacji XXII wieku

Rozważania wstępne: Futurologiczne przewidywanie rozwoju naszej cywilizacji w XXI i XXII wieku jest przedsięwzięciem niezwykle atrakcyjnym, aczkolwiek bardzo trudnym i ryzykownym – pod względem merytorycznym i intelektualnym. Warto jednak podjąć taką poważną próbę tym...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...