To nie jest kraj dla młodych ludzi

11 maj 2023

Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka, wezwany do odpowiedzi po śmierci ośmiolatka z Częstochowy powiedział, że system nie zawiódł, ale zawiedli ludzie. Zastanawiam się, kto wobec tego tworzy ten system. Maszyny? Zombie? Bo ktoś przecież musi.

Daleki jestem od tego, żeby za śmierć malucha z Częstochowy dymisjonować kogo się da, z RPDz na czele. To typowe zagranie pod publikę, czysta polityka, szkoda że na tyle cyniczna, bo obliczona na zysk po stracie i to tak tragicznej. Niczemu Mikołaj Pawlak nie winien. No, chyba że miał sygnały na temat tej, konkretnej sprawy i nie zareagował, ale na to dowodów brak. A jak nie winien on, to kto? W takich wypadkach znalezienie kozła ofiarnego jest w polityce arcyważne. Bo faktycznego sprawcę ujęto i niebawem otrzyma, surowy zapewne, wyrok. Życia chłopcu to nie wróci, podobnie jak wielu, nawet nie chcę myśleć jak wielu, innym, maltretowanym, głodzonym i bitym na śmierć dzieciom w polskich domach. Ale to za mało. Trzeba krwi. Chemicznej kastracji. Albo nawet kastracji rzeczywistej, najlepiej tępą żyletką z bezpośrednią transmisją w prajmtajmie.

Gen zła

Było tak, kiedy utopiono bezimiennego chłopczyka w Wiśle; kiedy matka małej Madzi szukała w internecie sposobów uśmiercenia noworodka, będzie tak i teraz. I nie będzie to, niestety, ten ostatni raz. Bo ludzie, w przeciwieństwie do zwierząt, mają w sobie, dla zwierząt obcy, gen, który pozwala im pastwić się nad własnym potomstwem i nad własnym gatunkiem, od samego zarania świata. Ani ten, ani poprzedni rząd tego nie zmieni i nie zmienił. Ale każdy inny rząd, bo w siłę tego nieco powątpiewam, powinien potrafić zminimalizować podobne przypadki bestialstwa człowieka wobec drugiego, zwłaszcza bezbronnego dziecka, które znikąd nie ma pomocy ani nie potrafi się samo obronić. 

Kto zawinił?

Napisałem, że Mikołaj Pawlak nie jest w tej sprawie winny. No to może sąd, który nie dopatrzył się w małym Kamilu oznak przemocy domowej. Zapewne. Może opieka środowiskowa, która w porę nie reagowała. Pewnie też. Może policja, która nie potrafiła skutecznie odizolować sadysty. Bez wątpienia. Może w końcu szkoła, która choć monitowała, nie zapobiegła tragedii. Zapewne. Czym są te wszystkie instytucje, jak nie system właśnie, którego Mikołaj Pawlak broni. Bo przecież on nie zawiódł. Tak, Szanowni Państwo, system jest byle jaki, niedofinansowany i dziurawy, a jego najgorszą składową, podobnie jak w każdym innym systemie, jest rozmycie odpowiedzialności. 

My niewinni, to tamci. Ale myśmy postępowali zgodnie z procedurami, to ci z góry. Mamy dokumenty, u nas w papierach jest w porządku, piszcie do powiatu. Znacie to Państwo skądś? Tak działa niemal każdy, administracyjny system w Polsce, w którym obywatel próżno może szukać porady i zmiłowania, a który chroni swoje własne trybiki. Wrzucenie do systemu, z dnia na dzień, zasady personalnej odpowiedzialności za podejmowane decyzje wcale go nie wyprostuje ani nie uzdrowi, co jedynie rozwali do reszty rachityczną skorupę, która trzyma się siła własnego bezwładu i sieci powiązań rodzinno-towarzysko-partyjnych. 

System ów, jak każdy jemu podobny, uzdrowią jedynie większe pieniądze. Bo, wbrew temu co mówi Rzecznik Praw Dziecka, ludzie którzy ów system tworzą, bywają zawodni. Ale kiedy ludzi jest więcej i mają mniej na głowie, szansa na popełnienie rażących zaniedbań też się pomniejsza. Tym samym wzrasta szansa na ratunek dla kolejnego dziecka. Tej prostej arytmetyki nie da się zaklajstrować ani przeskoczyć.

Budować system

Żeby zminimalizować ryzyko podobnych tragedii, trzeba dołożyć do systemu dodatkowych pracowników. I to takich, którzy będą dobrze uposażeni, bo ich praca będzie wiązała się z dużą odpowiedzialnością i ryzykiem, a za pół darmo nikt pracować nie zechce. Ludzi przeszkolonych, tak merytorycznie jak i psychologicznie i…fizycznie. Nie paniusie na obcasach, tylko ludzi, którzy pójdą do żulii albo lumperki gnieżdżącej się zapluskwionej izbie, i wyrwą im z rąk niedożywione i posiniaczone pacholęta. Tak, dobrze Państwo przeczytali. Jeśli trzeba, to wyrwą. Trzeba sądów, które nie będą się bały orzekać odebrania bądź ograniczenia praw. Urzędników, którzy nie będą zastraszani mitem o „Świętej Rodzinie”, do której nie należy się wtrącać, a wychowanie progenitury zostawić pijakom i degeneratom, których jedyną formą rodzicielskiej miłości była prokreacja parę lat wcześniej.

Wreszcie, trzeba przepisów, twardych i z mocą żelaza egzekwowanych, w myśl których, po najmniejszych nawet sygnałach, że dzieciom w jakiejś rodzinie może się dziać krzywda, opieka społeczna będzie wkraczać prewencyjnie i, tak jak w znienawidzonej i zlaicyzowanej Skandynawii, odbierać maluchy, do czasu aż tatuś z mamusią się nie naprostują albo nie wyprostują swoich spraw. Brutalne? Zapewne. Ale przypomnijcie sobie, jak wyglądało ciało zmaltretowanego chłopca z Częstochowy, po ośmioletnim pobycie we wzorowej, polskiej, katolickiej rodzinie, w której ojciec jest tak samo ważny jak i matka, a jak matka gdzieś wyjedzie, to nawet ważniejszy! Wolę być tym bezdusznym urzędnikiem albo ministrem, który dopuści u nas podobne jak w Szwecji czy Norwegii rozwiązania, niż tym, przez którego miałkość i brak zdecydowania, dzieciom w tym kraju ich najbliżsi będą gotować los gorszy niż prosiętom w rzeźni. 

Najnowsze

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Karol Nawrocki, jako prezydent, próbuje grać rolę obrońcy konstytucji, ale blokuje jej postanowienia, co jest hipokryzją. Nie ma prawa decydować o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm pełni tę rolę. Jego działanie, polegające na nieprzyjmowaniu ślubowania od wybranych sędziów, narusza konstytucję i podważa jego wiarygodność. Konflikt wokół Trybunału stwarza podziały w społeczeństwie, z obroną prawa jako narzędziem politycznej manipulacji. Nawrocki traci autorytet jako strażnik konstytucji, gdyż jego działania nie są spójne z jego zadaniami, a sama konstytucja nie jest narzędziem w rękach władzy.

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał szczegółową wiedzę o zagrożeniach rynku kryptowalut już w 2018 roku, co potwierdza utajniony raport z 42 rekomendacjami dotyczącymi ochrony klientów. Mimo tych ostrzeżeń, wiele proponowanych rozwiązań nie zostało wdrożonych, co rodzi pytania o odpowiedzialność polityczną w kontekście późniejszych problemów giełdy Zondacrypto.

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Polska i Niemcy rozwijają współpracę kulturalną, edukacyjną i społeczną, otwierając Goethe-Institut w Lublinie 8 listopada 2026 roku. Placówka podkreśla znaczenie relacji między narodami, a jej lokalizacja ma wymiar geopolityczny. Współpraca kulturalna nie tylko wspiera dialog, ale też angażuje młodzież w międzynarodowe projekty i wymiany.

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

Współczesne samochody stają się komputerami na kołach, zbierającymi dane o kierowcach i łączącymi się z internetem, co rodzi nowe zagrożenia, w tym cyberprzestępczość i szpiegostwo. Równocześnie Polska ma potencjał, by rozwijać sektor cyberbezpieczeństwa, co wymaga współpracy przemysłu, nauki i odpowiednich regulacji.

Sprawdź również

Żółty Październik

Żółty Październik

W lipcu 1949 roku wiceprzewodniczący Komunistycznej Partii Chin Liu Shaogi odwiedził Moskwę. Stalin potraktował go jak wasala. Pokazał mu mapę Europy i Azji. Potem pouczył, że nowa Chińska Republika Ludowa nie będzie wtrącać do spraw Europy Środkowo-Wschodniej. Nie...