80 lat temu zmarł Wojciech Kossak

31 lip 2022

Współtwórca „Panoramy Racławickiej”; był jednym z najwybitniejszych polskich malarzy batalistycznych oraz historycznych. Malował też współczesne sobie postacie z marszałkiem Józefem Piłsudskim na czele. Zmarł 29 lipca 1942 r.


Wojciech Horacy Kossak herbu Kos urodził się 31 grudnia 1856 r. w Paryżu jako syn malarza Juliusza Kossaka i brat bliźniak Tadeusza Kossaka. Jego ojcem chrzestnym był wybitny francuski malarz batalista Horace Vernet. Wczesne dzieciństwo spędził w Warszawie. Pod koniec lat sześćdziesiątych XIX w. Kossakowie przenieśli się do Krakowa.

Od najmłodszych lat wykazywał talent plastyczny. Pierwszym nauczycielem był jego ojciec Juliusz Kossak (1824-99). W latach 1871–73 Wojciech studiował w krakowskiej Szkole Rysunku i Malarstwa u prof. Władysława Łuszczkiewicza. Studia malarskie kontynuował w Akademii Sztuk Pięknych w Monachium, a w późniejszym okresie – w paryskiej École des Beaux-Arts.

Od 1884 r. mieszkał i tworzył w Krakowie w neogotyckiej willi „Kossakówka” przy placu Latarnia (od 1899 r. – plac Kossaka) w obecnej dzielnicy I Stare Miasto. 16 lipca 1884 r. ożenił się z Marią Kisielnicką. Małżeństwo miało troje dzieci: Marię, Magdalenę i Jerzego.

„Kossakówka” stała się jednym z ważniejszych miejsc na kulturalnej mapie Krakowa XX wieku. Malarza odwiedzali tam m.in. Henryk Sienkiewicz, Jacek Malczewski oraz Ignacy Jan Paderewski.

W 1893 r. Kossak współpracował z Janem Styką przy „Bitwie pod Racławicami”. Prace nad mierzącą 114 m obwodu i 15 m wysokości panoramą trwała ponad dziewięć miesięcy. Obecnie dzieło jest eksponowane przez Muzeum Narodowe we Wrocławiu.

W połowie lat dziewięćdziesiątych XIX w. Kossak wyjechał do Berlina. Wraz z Julianem Fałatem i współpracownikami namalował panoramę „Przejście Napoleona I przez Berezynę w 1812 r.”, wystawianą w wielu stolicach Europy. Cesarz Wilhelm II udostępnił dla niej obszerną pracownię w berlińskim pałacyku Fryderyka Wielkiego „Monbijou”.

Artysta często powracał do tematyki narodowych powstań – listopadowego i styczniowego. Jednym z najbardziej znanych jego dzieł jest „Bitwa pod Olszynką Grochowską” (1928), obraz, na którym żołnierze 4. Pułku Piechoty Liniowej odpierają atak oddziałów rosyjskich.

Chętnie malował konie i sam był sprawnym jeźdźcem. Kossaka fascynowały także konie mechaniczne. Już w kwietniu 1914 r. został pierwszym prezesem Krakowskiego Klubu Automobilowego przy Krajowym Związku Turystycznym. Motyw współczesnego samochodu i pędzącego obok góralskiego konnego zaprzęgu pojawił się w 1934 r. w plakacie reklamowym Polskiego Fiata 508, wykonanym przez Kossaka w technice akwareli.

Wojciech Kossak zmarł 29 lipca 1942 r. w Krakowie na skutek choroby nowotworowej jelita grubego.

„Cudny człowiek, wspaniały artysta i najlepszy ojciec, umarł w swojej pracowni na Kossakówce po bardzo długiej i bolesnej chorobie, podczas której jego husarski i bojowy duch nie poddawał się jednak nawet na chwilę. Jeszcze w dzień śmierci, wczesnym porankiem, kazał sobie nałożyć farby na paletę” – wspominała ostatnie chwile artysty jego córka Magdalena Samozwaniec, słynna pisarka. Pochowano go w rodzinnym grobowcu na Cmentarzu Rakowickim.

Syn Jerzy również został malarzem, był przedstawicielem realizmu; druga córka zaś przeszła do historii literatury jako wybitna poetka i dramatopisarka – Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.

Historycy sztuki szacują, że Wojciech Kossak namalował ok. 2 tys. obrazów. Część jego dzieł zaginęła podczas obydwu wojen światowych. Jest uznawany za jednego z najważniejszych batalistów w dziejach polskiego malarstwa.

bnn/pap

Najnowsze

Sprawdź również

Poezja. Nieskolonizowana przez kapitał kraina

Poezja. Nieskolonizowana przez kapitał kraina

Wczoraj nietypowo dla mnie, byłem na wydarzeniu poetyckim. Kolega, ziomal w tutejszości, Konrad Góra dostał nagrodę Silesius za całokształt twórczości. Nie będę się tu silił na analizy literackie, bo raczej nikt nie oczekuje mojego wymądrzania w tej kwestii. Góra dla...

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...