Niech żyje cudzoziemiec

14 lip 2025

Dowiedziałem się, że jesienią 2024 roku rząd przyjął „strategię wobec migrantów”. Okazało się, że choć już ma, to nadal jej nie realizuje.

Aby zostać cudzoziemskim migrantem w Polsce, trzeba dostać pozwolenie na pracę u nas. Polscy przedsiębiorcy potrzebują pracowników z zagranicy. Sezonowych, ale też długoterminowych. Szukają ich wszelkimi sposobami.

Pozwolenia łatwo dostać, problemy pojawiają się w uzyskaniu wiz polskich. Bo po masowym sprzedawaniu wiz przez ekipę byłego ministra PiS Piotra Wawrzyka, polskie konsulaty wnikliwie i bardzo długo rozpatrują wszystkie wizowe wnioski.

Wtedy nierzadko dostają ponaglenia od polskich parlamentarzystów. Ze wszystkich opcji politycznych, nawet z „antyimigranckich” PiS i Konfederacji. Ponaglanych przez przedsiębiorców z ich okręgów wyborczych. Argumentujących, że polski przemysł nie będzie się rozwijał, nie sprosta zagranicznej, zwłaszcza niemieckiej, konkurencji bez niezbędnej im zagranicznej siły roboczej.

Warto przypomnieć, że polska wiza uprawnia do poruszania się w strefie Schengen. Podobnie każda wiza państwa z tej strefy upoważnia do pobytu w Polsce.

Bywa, że cudzoziemski pracownik polskiej firmy jest potem delegowany do pracy na terenie Niemiec, Czech, nawet Hiszpanii. Bywa też, że wjeżdża on do Polski z wizą wydaną w Chorwacji, Słowenii, na Cyprze – tam, gdzie dają je szybciej. A potem już uzyskuje od polskiego, wojewódzkiego urzędu ds. cudzoziemców kartę pobytu uprawniającą do życia w naszym uroczym kraju.

Urzędy też są pod presją lokalnych przedsiębiorców i ich parlamentarzystów.

W roku 2024 ponad 300 tysięcy takich posiadających pozwolenie lub zaproszenie do pracy cudzoziemskich pracowników wjechało do Polski.

Za rządów PiS wjeżdżało ich jeszcze więcej. Szacuje się, że jest ich w Polsce około 2 milionów.

Mamy też około miliona Ukrainek, często z nieletnimi dziećmi, które osiadły w Polsce po ucieczce z Ukrainy w 2022 roku.

Wszyscy oni przebywają w Polsce legalnie.

Można też zostać w Polsce „nielegalnym” migrantem. Przedrzeć się przez granicę. Często z narażeniem życia, zdrowia, posiadanych oszczędności.

Nie tylko z Białorusią. Kiedy ją zagrodzono, powstały nielegalne szlaki z Litwy, Słowacji, Ukrainy nawet.

Zwykle ci „nielegalni” nie przebywają w Polsce długo. Nawet jeśli uzyskają status „uchodźcy” politycznego, to gościnna III Rzeczpospolita oferuje im zwykle pobyt w zamkniętym ośrodku dla cudzoziemców. Zwykle położonym na zadupiu, poza trasami komunikacyjnymi. Ze standardem gorszym od ośrodków, w jakich junta generała Jaruzelskiego internowała opozycyjnych liderów „Solidarności” w czasie „stanu wojennego”.

Czasem taki uchodźca zdecyduje się zamieszkać poza takim obozem koncentracyjnym. Wtedy może dostać od państwa polskiego 750 złotych miesięcznie na życie.

Jeśli jest z żoną, to dostają po 600 złotych na głowę. Kiedy mają dziecko, to dostaną po 450 złotych, a przy dwójce dzieci po 375 złotych, czyli 1500 złotych na czteroosobową rodzinę. Eldorado!

Do tego państwo polskie dodaje każdemu z nich miesięcznie po 20 złotych na „zakup środków higieny osobistej” i 50 złotych „kieszonkowego”. Jednorazowo daje aż 140 złotych na „zakup odzieży i obuwia”.

Można się wystroić? W chińskim markecie zapewne.

Dodatkowo państwo polskie formalnie zapewnia uchodźcom bezpłatną opiekę medyczną. Jaki jest stan „bezpłatnej opieki medycznej” w Polsce – każdy widzi. Zapewnia też państwo polskie bezpłatny dostęp do szkół dla dorosłych i ich dzieci. A czasem „opiekę psychologiczną”, ale tylko w zamkniętych ośrodkach.

Nic dziwnego, że ci „nielegalni” jak najszybciej przedzierają się do Niemiec, gdzie jeszcze niedawno mogli liczyć na lepiej płatną pracę lub realną pomoc socjalną. Ale teraz niemiecka straż graniczna odsyła ich, jak polskich Żydów za rządów Adolfa Hitlera. Legalnego migranta z Austrii.

Warto przypomnieć, że w roku 2024 odnotowano w Polsce kilka tysięcy takich „nielegalnych”. Jeśli nawet nie policzono wszystkich, to nie przekroczyli oni granicy 10 tysięcy osób.

Stanowili mniej niż 0,03 procent wszystkich cudzoziemców przybyłych na dłużej do Polski w 2024 roku.

Nietrudno zauważyć, nawet Polakom o narodowo-katolickiej orientacji, że społeczeństwo polskie w swej masie starzeje się. Wszystkie programy pobudzające polski wzrost demograficzny przyjęte przez dwie kadencje rządów PiS, nawet kultowe 500+, nie przyniosły efektu wzmocnienia „substancji narodowej”.

Pomimo tego rząd Tuska zachował je. Nie wprowadził nowych rozwiązań proponowanych przez koalicyjną lewicę.

Co gorsza, premier wsparł antyukraińską nagonkę wszczętą przez narodowo-katolicką, faszyzującą prawicę. Wypomniał ukraińskim dzieciom zasiłek 800+ pobierany na nich przez ich rodziców.

Ale fakt – znowu są inne od narodowych nienawiści wzbudzanych przez polskich polityków.

Bartosz Marczuk, dziś ekspert Instytutu Sobieskiego, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej w latach 2015–2018, czyli za rządów PiS, w opublikowanej w „Dzienniku Gazecie Prawnej” analizie obliczył, że ponad 85 procent obecnych w Polsce migrantów to Ukraińcy i Białorusini.

Widoczni na ulicach dużych miast Gruzini, Indusi, Latynosi to około 2 procent wszystkich.

W 2024 roku ponad 70 procent z nich legalnie pracowało w Polsce. Dla porównania w Niemczech stale pracowało 25 procent obecnych tam migrantów, w Czechach 48 procent. Autorzy raportu Banku Gospodarstwa Krajowego zauważają, że „biorąc szacunkową wartość podatków płaconych w Polsce przez migrantów z Ukrainy, można stwierdzić, że na każde 1 zł otrzymane przez obywateli Ukrainy w ramach programu „Rodzina 800 plus” migranci wpłacili do polskiego budżetu państwa około 5,4 zł”.

Zaś z wyliczeń Bartosza Marczuka wynika, że łączne roczne wydatki z budżetu państwa polskiego na szkoły, przedszkola, program 800+, dają około 4,5 miliarda złotych.

Za to z tytułu podatków bezpośrednich i pośrednich polski budżet otrzymuje około 20 miliardów złotych.

Inne szacunki mówią, że bez pracy cudzoziemców nie będzie przynajmniej 6–7 procent składek płaconych przez nich na polski ZUS.

A gdyby zrealizować postulat narodowo-katolicko-faszyzujących polskich polityków, czyli „Polska dla Polaków”, to z polskiego rynku pracy ubyłoby około 10 procent pracujących.

Polska nie tylko starzeje się statystycznie i faktycznie. Mamy coraz więcej wsi i miast, które wyludniają się. Mamy coraz więcej gmin, gdzie nie ma już młodych lekarzy i pielęgniarek, podobnie jak pracowników opieki społecznej.

Jeśli polskie elity polityczne nie stworzą programu przyjmowania i integrowania cudzoziemców, to za kilkanaście lat nie będzie komu podcierać setek tysięcy starych, schorowanych narodowo-katolicko-faszyzujących dup.

Tylko dlatego, że prezes Kaczyński i jego szturmowcy bronią dziś swych politycznych dup.

Za swych rządów PiS łatwo rozdawał wizy, ale niczego innego przybyszom nie zapewniał.

Rząd Tuska przyjmuje bez walki antycudzoziemską propagandę PiS i Konfederacji.

W efekcie wypierane są z polskiej, zbiorowej świadomości fakty, że imperialna, wielka I Rzeczpospolita była zawsze państwem wielonarodowym. Podobnie jak „suwerenna” II Rzeczpospolita.

Postulat „Polski dla Polaków” zrealizowano jedynie w Polsce Ludowej. Jako produkt uboczny polityk Hitlera i Stalina.

PS. Więcej w Tygodniku NIE

Najnowsze

UE ograniczy social media dla dzieci? Nowy KIDS Act zmieni zasady dla osób poniżej 15 lat

UE ograniczy social media dla dzieci? Nowy KIDS Act zmieni zasady dla osób poniżej 15 lat

Komisja Europejska proponuje przełomowy EU KIDS Act, którego celem jest ochrona dzieci w sieci. W myśl nowych regulacji, dzieci poniżej 13. roku życia nie będą mogły mieć własnych kont w mediach społecznościowych, a nastolatkowie między 13. a 15. rokiem życia będą musieli korzystać z kont kontrolowanych przez rodziców. Pasjonująca zmiana polega na tym, że to platformy będą musiały udowodnić bezpieczeństwo swoich usług dla młodych użytkowników, rzucając wyzwanie potężnym koncernom technologicznym. Czy Big Tech jest gotowy na tę rewolucję?

Pierwszy pięcioletni plan Hongkongu ma wzmocnić rozwój międzynarodowych centrów i hubu talentów

Pierwszy pięcioletni plan Hongkongu ma wzmocnić rozwój międzynarodowych centrów i hubu talentów

John Lee, szef administracji Hongkongu, ogłosił pięcioletni plan (2026-2030) na rozwój miasta jako międzynarodowego centrum finansowego oraz hubu wysoko wykwalifikowanych talentów. Hongkong zamierza wzmocnić swoją konkurencyjność poprzez rozwój infrastruktury finansowej, przyciąganie kapitału i talentów oraz zwiększenie połączeń lotniczych.

Chiny i Iran: Wzmocnienie stosunków w niestabilnym regionie

Chiny i Iran: Wzmocnienie stosunków w niestabilnym regionie

W dniu 16 września w Pekinie, minister spraw zagranicznych Chin, Wang Yi, spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Iranu, Abbasem Araghchiem. Wang Yi podkreślił niestabilność sytuacji na Bliskim Wschodzie i jej wpływ na międzynarodowy pokój. Chiny pragną pełnić konstruktywną rolę w rozwiązaniu konfliktów oraz wzmocnić współpracę z Iranem. Obaj ministrowie zgodzili się na konieczność dialogu w celu zapewnienia bezpieczeństwa i stabilności w regionie, a także zapowiedzieli dalsze pogłębianie relacji chińsko-irańskich.

Paliwo po 9 zł. Kryzys dopiero wchodzi do naszych portfeli

Paliwo po 9 zł. Kryzys dopiero wchodzi do naszych portfeli

Ceny paliw w Polsce przekraczają 9 zł za litr, a kryzys uderza w każdy portfel. To nie tylko stacja benzynowa – to problem społeczny! Wysokie koszty transportu wpłyną na ceny żywności i usług, uderzając w pracowników z mniejszych miejscowości. ORLEN zgarnia miliardy z zysków, podczas gdy obywateli obarcza się kosztami kryzysu. Prawdziwe pytanie brzmi: dlaczego to najubożsi ponoszą ciężar tej sytuacji? Gdzie są konkretne działania rządu?

Sprawdź również

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Najstarsi pamiętają song „Układanka” napisany przez Wojciecha Młynarskiego. Metaforyczny. O polskiej rodzinie, która chciała z dostępnych im puzzli ułożyć obrazek. Obiecywany socjalistyczny raj. Dziś mamy demokrację parlamentarno- gabinetową. Jej sztandarowym...

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Gdy przeciętny polski pracownik zmaga się z drożyzną i niepewnością jutra, prawicowi politycy – mieniący się obrońcami „zwykłych ludzi” – po raz kolejny zostali przyłapani na braniu udziału w neoliberalnym balu na wulkanie. Sprawa giełdy Zondacrypto (dawniej BitBay)...

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Trudno uwierzyć, ale przez lata przyciągał rzesze turystów. Pewnie dlatego, że miał znakomite recenzje w Internecie. Pisali, że to „Czarujące miejsce”, „Unikatowe na skalę planety”, „Świat poza czasem i przestrzenią”. Pewnie nie dowiemy się, czy pisał je, lub tylko...

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Pod koniec PRL-u, państwowe gospodarstwa rolne dysponowały areałem wynoszącym ponad 3,5 mln ha. Te grunty przejęło państwo. Co się potem z nimi stało? Czy dziś część z nich mogłoby trafic pod budownictwo? O likwidacji państwowych gospodarstw rolnych mówiło się dotąd...

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

„Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę” Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę – to teza, która wraca z nową siłą po publikacji analcznego artykułu CNN z 3 września 2026 roku. W materiale...