Kim Lee Królowa Warszawy

14 lut 2023

Pierwsza wystawa poświęcona najsłynniejszej warszawskiej drag queen – „Kim Lee. Królowa Warszawy” do obejrzenia w Muzeum Woli. Wykreowana przez Andy’ego Nguyena postać stała się ikoną polskiej kultury queerowej.

Kim królowała na warszawskiej scenie przez niemal dwie dekady, do śmierci z powodu COVID w 2020 roku. Pozostawiła po sobie kolekcję ponad tysiąca kostiumów. Andy Nguyen (Kim Lee) był wybitnym artystą, w sposób szczególny związany z Warszawą. To tu mieszkał, najczęściej występował na deskach teatrów i klubów, a także tworzył odwołując się do symboli i wartości związanych z miastem.

Przez osiemnaście lat obecności na scenie Kim Lee wystąpiła ponad tysiąc pięćset razy. Wcielała się w postaci ikoniczne dla polskiej i warszawskiej kultury, takie jak Violetta Villas, Warszawska Syrenka czy Hanka Ordonówna. Wielokrotnie nawiązywała też do swoich korzeni i kultury wietnamskiej. Andy własnoręcznie tworzył, a potem wielokrotnie przerabiał swoje stroje. „Mam szczęście, że od tylu lat robię coś, co uwielbiam, a do tego publiczność się przy tym świetnie bawi. Wydaje mi się, że kiedy mnie ściągną ze sceny, to po prostu zniknę” – mówił w październiku 2020 roku Jakubowi Wojtaszczykowi w wywiadzie do książki Cudowne przegięcie.

Obok kostiumów na wystawie pojawią się zdjęcia i filmy dokumentujące sceniczne tożsamości najsłynniejszej warszawskiej drag queen. Garderoba Kim Lee – jako miejsce i kolekcja strojów zarazem – stała się inspiracją dla artystki Agaty Zbylut. Jej projekt dokumentacyjno-artystyczny, który powstał dzięki stypendium artystycznemu m.st. Warszawy, stanowić będzie drugą część wystawy. Zdjęcia Zbylut zwracają uwagę na misterny proces przygotowywania kostiumów, odsłaniając tworzące je szwy i konstrukcje. Przestrzeń garderoby jest także tematem pracy dokumentalistki Pat Mic powstałej na zamówienie Muzeum Warszawy. Jej esej fotograficzny ukazuje przepych, różnorodność, ale i uporządkowanie kolekcji. Wykonane po śmierci Kim Lee fotografie strojów wydobywają ich teatralność i podkreślają nieobecność drag queen.

„Wielość i różnorodność elementów garderoby Kim Lee widać w zdjęciach Agaty Zbylut. Artystka w 2022 roku zrealizowała prezentowany na wystawie projekt, w którym pracowała z ubiorami Kim Lee, tworząc fotograficzne archiwum. Częścią ekspozycji jest też zaproszenie do dotknięcia, a nawet przymierzenia wybranych elementów stroju drag queen” – mówi Magdalena Staroszczyk, kuratorka wystawy. „To ważna wystawa dla miejskiego muzeum. Przypomina o tym, że historia Warszawy była i jest różnorodna. I że bywa bardzo kolorowa!”– dodaje. Wybrane kostiumy z garderoby Kim Lee wejdą do kolekcji Muzeum Warszawy.

Historia Kim Lee to także opowieść o doświadczeniu przynależności do dwóch grup: mniejszości wietnamskiej w Warszawie i społeczności LGBTQ+. Warszawskich Wietnamczyków przez niemal trzy lata obserwował z aparatem Rafał Milach. Na wystawie pojawią się jego fotografie z cyklu „Ba Lan” znajdujące się w kolekcji Muzeum Warszawy. Andy działał na rzecz integracji społeczności wietnamskiej i polskiej, a także akceptacji społecznej lesbijek, gejów, osób biseksualnych, transpłciowych i queer, współpracując z organizacjami równościowymi, m.in. Kampanią Przeciw Homofobii, Lambdą, Stowarzyszeniem Miłość Nie Wyklucza. Kim Lee pojawiała się też na Paradach Równości i Manifach.

Po śmierci cała spuścizna Kim Lee – setki strojów, nakryć głowy, butów – trafiła pod opiekę Remigiusza Szeląga, wieloletniego partnera Andy’ego. „Byłoby wspaniale, gdyby znalazł się sposób na pokazanie ich szerszemu gronu osób – pamięć po drag queen Kim Lee nigdy nie może zaginąć w naszej społeczności” – mówił w wywiadzie udzielonym magazynowi „Replika”. Ekspozycji będzie towarzyszył bogaty program wydarzeń: pokazów filmowych, wykładów, dyskusji, oprowadzań i warsztatów antydyskryminacyjnych, a także fotograficzno-dragowych oraz voguingowych. Program towarzyszący jest realizowany we współpracy ze Stowarzyszeniem Lambda Warszawa. Wystawa wpisuje się w miejską politykę różnorodności społecznej, która promuje otwartość i działa przeciw wykluczeniu mieszkańców i mieszkanek miasta.

pap/BN

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Loża: Prowadź swój pług przez kości umarłych

Niemal na początku Janina Duszejko znajduje trupa Wielkiej Stopy. To jej sąsiad, nicdobrego, kłusownik i pijak, zadławił się kością. Ale Duszejko wierzy, że to sprawiedliwa zemsta saren, z którymi zmarły toczył nierówną walkę. W powietrzu wisi kryminał, zjawia się...

I po Prałacie

I po Prałacie

Prałata (sztukę w Teatrze Telewizji) dobrze się oglądało. Choć tak naprawdę głównym bohaterem sztuki był „diabeł”. Ale przecież wiemy, że diabłów nie ma, a prałaci, biskupi, kardynałowie, proboszczowie są. Niestety, można by powiedzieć. Jak w starym, podobno,...

Lalka dla kujonów

Lalka dla kujonów

Podczas minionych świąt wyświetlono w telewizji Lalkę Wojciecha Hasa. Cóż to za film – imponujący zmysłowymi obrazami, walczących ze sobą, który kadr bardziej wyrazisty, który silniej oddziałuje na zmysły, bo co drugi jak martwa natura. Przejmujące widoki biedy...

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Ukryte szczątki i kwiaty w ogrodzie

Temat Państwowych Gospodarstw Rolnych od dawna pojawia się zaledwie incydentalnie w debatach. W zasadzie wyłącznie jako jeden z elementów dyskusji o transformacji (co samo w sobie jest niestety kwestią już dość niszową). Bardzo rzadko ktoś zajmuje się PGR-ami jako...

Dalejże, na Krzyżaka

Dalejże, na Krzyżaka

„Krzyżacy” Jana Klaty, spektakl zrealizowany w Olsztynie na jubileusz teatru, ekscytuje: śmieszy i wzrusza, nie pozostawia widza obojętnym. To poważny atut, zwłaszcza że mamy do czynienia z ucukrowaną lekturą, która tym razem wcale na szkolną piłę nie wygląda. Kiedy...

Nie ma już wysp szczęśliwych

Nie ma już wysp szczęśliwych

Dorota Masłowska od lat opisuje rozczarowanie, jakie przyniósł neokapitalizm, jak odcisnął się w życiorysach warszawiaków, daremnie poszukujących szczęścia, błądzących w gorączce za rajem, którego wiąż nie znajdują. Tak jest co najmniej od czasu, gdy powstał jej...

Kościół jest miłością

Kościół jest miłością

To zdanie utkwiło mi w głowie po spektaklu Złe wychowanie Teatru im Jaracza z Olsztyna. Co prawda kanoniczna teza głosi, że to bóg jest miłością, ale różnica między bogiem a kościołem jest taka, że kościół jest… Jest też teatr, nie tylko w Olsztynie, ale ten...